Archiwa tagu: badania

ODKRYJ SEKRET KLEOPATRY



ODKRYJ SEKRET KLEOPATRY

Zapewne każda z nas chce wiedzieć co takiego robiła

 królowa Egiptu, aby być tą najpiękniejszą. Jej

sekretnym kosmetykiem było czyste złoto, które

Egipcjanka stosowała do codziennej pielęgnacji skóry.

 

Właściwości złota

Lecznicze właściwości złota znane były już w starożytności.  Metal ten uważany był za symbol słońca i nieśmiertelności.  Najpiękniejsza kobieta w starożytnym Egipcie- Kleopatra, nakładała złotą maskę co noc, dzięki czemu utrzymywała piękną i młodą twarz przez wiele lat. Współcześni uczeni odkryli, iż 24 karatowe złoto stymuluje produkcje kolagenu i elastyny, spowalnia proces wiotczenie skóry, a co najważniejsze ujędrnia cerę i wygładza zmarszczki.

Czym są karaty? Ich liczba  oznacza ilość czystego złota w metalu. Czyste 100% czyli 24 karatowe jest w pełni akceptowane przez ludzki organizm. Atomy złota przenikają przez skórę i tym samym pobudzają produkcję kolagenu i elastyny, które są odpowiedzialne za jędrność, elastyczność oraz kolor naszej cery.

Złoto zwalczając szkodliwe rodniki  nie dopuszcza do przedwczesnego starzenia się skóry. Metal ten jest naturalnym środkiem uzupełniającym dietę, gdyż jest nietoksyczny.  Już od 1926 roku znane były jego lecznicze właściwości. Miało również korzystny wpływ na układ pokarmowy oraz krążenie krwi oraz leczyło stany zapalne. Jego zbawienne właściwości stosowane są do dziś.

ZŁOTA MASKA

Złota maska  to naturalny zabieg kosmetyczny. Złoto  zostaje wmasowane w skórę twarzy. Sama widzisz jak na Twoich oczach maseczka wchłania się, aż całkowicie znika. Atomy tego metalu są tak małe, że wnikają do warstwy podstawowej naskórka uruchamiając w ten sposób system jego nawilżenia. Badania kliniczne wykazały również , iż maseczka usuwa przebarwienia, gdyż cząsteczki złota osłabiają wydzielanie melaniny. Dzięki głębokiemu nawilżeniu skóra  nabiera pięknego blasku oraz zdrowego koloru. Zabieg jest całkowicie bezpieczny  i przyjemny. Dzięki niemu poczujesz się młodsza i piękniejsza.

Zabieg polecany jest przez lekarzy dermatologów. Efekty widoczne są od razu a ich działanie utrzymuje się przez wiele miesięcy. Złotka maska jest dość droga gdyż kosztuje około 600 zł, ale któraz nas nie chciałaby pozwolić sobie na chwileczkę luksusu? Maska jest idealna  dla kobiet marzących o aksamitnej, wyglądającej  na młodszą skórze. Przyroda jest dla człowieka najlepszym przyjacielem, dlatego też złoto stanowi  naturalny  lek zarówno dla ciała jak i umysłu.

Dzięki lipolizie będziesz szczuplejsza


Fot. Optopol_Zabieg urządzeniem Zeltiq® pozwala w bezpieczny sposób pozbyć się miejscowo nagromadzonego tłuszczu z wybranej partii ciała

Lipoliza to zabieg wyszczuplający. W artykule poniżej poznasz 3 metody lipolizy.

Trzy metody lipolizy

Jak w bezpieczny sposób zlikwidować tkankę tłuszczową? Czy istnieje skuteczna alternatywa dla liposukcji? W wyścigu o szczupłe ciało w ostatnich latach wyrósł chirurgii plastycznej poważny przeciwnik – medycyna estetyczna.

 

Lipoliza, czyli proces rozpadu komórek tłuszczowych, to przedmiot zainteresowań nie tylko lekarzy, naukowców i producentów urządzeń specjalistycznych, ale również pacjentów medycyny estetycznej. W odróżnieniu od chirurgicznej liposukcji, lipoliza pozwala bowiem w bezpieczny sposób zlikwidować miejscowo nagromadzoną tkankę tłuszczową. Jakie techniki wchodzą w grę?

Zimna redukcja

Jedną z najnowocześniejszych, bezinwazyjnych metod selektywnej redukcji tkanki tłuszczowej jest kriolipoliza, polegająca na wykorzystaniu zaawansowanej technologii chłodzenia. Zabieg urządzeniem Zeltiq® pozwala pozbyć się miejscowo nagromadzonego tłuszczu w okolicy brzucha, bioder, ud i pleców, bez naruszania sąsiadujących tkanek.

Rezultatem terapii jest naturalnie wyglądająca redukcja tkanki tłuszczowej, która następuje do dwóch miesięcy od wykonania zabiegu. A jak wygląda sam zabieg? Aplikator próżniowy zasysa tkankę w wybranym obszarze ciała i delikatnie przytrzymuje ją dwoma panelami chłodzącymi. Czujniki wbudowane w głowicę urządzenia monitorują skórę w trakcie zabiegu. To kontrolowane, miejscowe chłodzenie tkanek redukuje liczbę komórek tłuszczowych bez uszkodzenia skóry, nerwów i mięśni.

- Zabieg jest bezbolesny i nie niesie za sobą konieczności rekonwalescencji - mówi Monika Górka, fizjoterapeutka w Centrum Kosmetyczno-Dermatologicznym DER-MED. – Natychmiast po zabiegu można powrócić do codziennych czynności. Od trzeciego dnia po zabiegu następuje śmierć komórek tłuszczowych, później ich usuwanie w sposób naturalny przez krew i limfę, a następnie organizm przetwarza je jak inne tłuszcze z pożywienia. Po upływie około 60 dni w organizmie spada ogólna liczebność komórek tłuszczowych i następuje wyraźna, zauważalna redukcja tkanki – dodaje Monika Górka.

Producent zapewnia, że efekty zabiegu utrzymują się tak długo, jak ma to miejsce w przypadku liposukcji. Eksperci przyznają, że przy aktywnym trybie życia i odpowiedniej diecie, jeden zabieg może w pełni wystarczyć. Jednak w przypadku większego nagromadzenia tłuszczu na danej partii ciała, zabieg na tę samą okolicę można powtórzyć nie wcześniej niż po upływie 2 miesięcy.

Sojowy koktajl

 

Jeśli mimo diety i ćwiczeń ruchowych, wciąż zmagamy się z nadmiarem tkanki tłuszczowej w obrębie podbródka, ramion, brzucha, pleców, pośladków, bioder, ud czy kolan, to z pewnością zainteresuje nas lipoliza iniekcyjna.

Jest to bezpieczna metoda modelowania ciała, która już po kilku zabiegach pozwala skutecznie zredukować nadmiar tkanki tłuszczowej. Lipoliza iniekcyjna polega na wstrzykiwaniu pod skórę (bezpośrednio w tkankę tłuszczową) fosfatydylocholiny, czyli naturalnego składnika pochodzenia roślinnego uzyskiwanego z soi. Podanie preparatu do tkanki tłuszczowej powoduje „rozpuszczenie” jej nadmiaru przez rozpad tłuszczy złożonych do prostych, które następnie zostają metabolicznie usunięte z organizmu.

Zalecane jest wykonanie 2-5 zabiegów co 4-8 tygodni. Wyraźne zmniejszenie tkanki tłuszczowej obserwujemy za każdym razem po około 3 tygodniach od wykonanego zabiegu. Efekt możemy wzmocnić i utrwalić, łącząc lipolizę z innymi metodami modelowania sylwetki, takimi jak np.: Endermologie®, masaże czy Ultracontour®.

Zogniskowane ultradźwięki

Celem zabiegu Ultracontour® jest ukształtowanie sylwetki i zmniejszenie obwodów wybranych partii ciała, z brzucha, ud. Jest to metoda całkowicie bezpieczna i bezbolesna. Nie narusza otaczających tkanek, naczyń krwionośnych ani nerwów. Badania laboratoryjne nie wykazały żadnych powikłań.

Metoda ta polega na niszczeniu komórek tłuszczowych za pomocą zogniskowanych ultradźwięków. Aby w pełni docenić efekt terapii, należy wykonać serię trzech zabiegów w odstępie 3-10 dni pomiędzy jednym zabiegiem a drugim. Dla uzyskania lepszego rezultatu serię można powtórzyć. W okresie wykonywania zabiegów powinniśmy stosować dietę niskotłuszczową, spożywać duże ilości płynów, które ułatwią wydalanie tłuszczu, a także zwiększyć aktywność fizyczną. Dla uzyskania lepszego rezultatu serie można powtórzyć.

Lipoliza jest bezpieczną alternatywą dla chirurgicznej liposukcji, lecz zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku niezbędna jest konsultacja medyczna, która wykluczy wszelkie przeciwwskazania i zakwalifikuje nas do zabiegu.

Pamiętajmy też, że najlepsze efekty daje połączenie kilku metod, np. lipolizy z masażami, oraz zdrowy tryb życia, polegający na minimalnej choćby aktywności fizycznej.

 

 

Dekalog zdrowia na rok 2011


Tradycyjnie wraz z Nowym Rokiem podejmujemy noworoczne postanowienia porzucenia złych nawyków i zadbania o siebie. Każdy zastanawia się co warto zmienić, aby kolejny rok był lepszy od mijającego. Eksperci z firmy Noble Health przygotowali 10 pomysłów na zadbanie o swoje zdrowie w nowym roku.

1. Ciesz się życiem!

To ważny krok na drodze do szczęścia i zdrowia. Już dziś zastanów się nad kupnem karnetu do SPA, pomoże ci to odzyskać równowagę ciała, umysłu i duszy. Albo po prostu wyjdź z domu i spróbuj czegoś nowego! Wokół ciebie jest mnóstwo atrakcji artystycznych i rekreacyjnych. Wystarczy tylko się rozejrzeć.


2. Zacznij uprawiać sport

Regularne ćwiczenia nie tylko poprawią twoją kondycję fizyczną, ale także wpłyną na lepsze samopoczucie i większą pewność siebie. Liczne badania wykazały, że regularne uprawianie sportu zmniejsza ryzyko wystąpienia niektórych nowotworów, wydłuża życie, pomaga osiągnąć spadek niechcianej wagi, poprawia nastrój i obniża ciśnienie krwi. W skrócie, uprawianie sportu poprawi twoje zdrowie i sprawi, że w Nowym Roku poczujesz się lepiej.

3. Ogranicz ilość soli w diecie
Jeśli cierpisz na wysokie ciśnienie krwi bez względnie odstaw na bok solniczkę. Dietetycy zalecają, aby dzienna porcja soli dla dorosłego człowieka nie przekraczała 6 gramów (2400 mg sodu) na dobę. Niektóre potrawy bywają zdradliwe - zupy w puszkach zawierają ponad 1000 mg sodu w jednej filiżance porcji. Dlatego już dziś bacznie obserwuj, co nakładasz sobie na talerz. Najlepszym sposobem na ograniczenie soli w diecie jest przygotowanie zawsze świeżej żywności. Zamiast używać konserw warzywnych, staraj się sięgać po świeże produkty.


4. Zredukuj tłuszcz i cukier w diecie

Ograniczenie tłuszczów nasyconych w codziennej diecie jest ważne dla utrzymania serca w dobrej kondycji. Badania pokazują, że osoby, które spożywają wiele artykułów spożywczych i napojów z dodatkiem cukru wykazują tendencję do spożywania większej ilości kalorii dziennie. Zatem od Nowego Roku  wkładaj do koszyka sklepowego wodę mineralną - pomoże to tobie i twojej rodzinie utrzymać prawidłową wagę ciała.


5. Ogranicz alkohol

Picie zbyt dużej ilości alkoholu może podnosić ciśnienie krwi. Jest również szkodliwe dla wątroby, mózgu i serca. Napoje alkoholowe zawierają sporą ilość kalorii -  to ważna informacja, gdy próbujesz bezskutecznie schudnąć. Zatem toastem w Nowy Rok pożegnaj nadmierne spożywanie alkoholi, zwłaszcza tych słodkich.

6. Rzuć palenie
Rzucenie palenia nie jest łatwe, ale możesz to zrobić! To jest bardzo poważny problem: palenie szkodzi niemal każdemu narządowi twojego ciała. W samych Stanach Zjednoczonych palenie powoduje jeden na pięć zgonów, a około 8,6 mln ludzi z powodu tego nałogu cierpi na raka płuc i choroby serca. Zatem dłużej się nie zastanawiaj.

7. Wzmocnij swój organizm!
Żyjemy w ciągłym pośpiechu, co powoduje niedobór witamin i minerałów w naszych organizmach. Dlatego już od dziś wzbogać swoją dietę o suplementy. Produktem o właściwościach uodporniających wartym polecenia jest oparte na naturalnych składnikach Colostrum By-Health. Preparat zawiera ponad 20 przeciwciał dla bakterii, wirusów, grzybów. Głównym składnikiem specyfiku jest tzw. colostrum, czyli substancja uodporniająca, którą noworodki otrzymują z mlekiem matki. W stanach wyczerpania i stresu naszą podporą będą zawarte w suplemencie witaminy z grupy B i A.

8. Pamiętaj o regularnych badaniach profilaktycznych
Nie pozwól zaskoczyć się chorobie. Wykonywanie regularnych analiz pozwoli tobie i twojej rodzinie uniknąć przykrych niespodzianek. Profilaktyka pozwala na monitorowanie bieżącej kondycji zdrowotnej oraz wczesne wykrywanie wszelkich zagrożeń. Zatem już dziś umów się do lekarza na badania okresowe.

9. Odpoczywaj regularnie
Nie poddawaj się stresowi - uśmiechaj się, szukaj najprostszych, najprzyjemniejszych, najzabawniejszych sposobów, by cieszyć się aktywnym zdrowym życiem. Staraj się dać organizmowi tyle snu ile potrzebuje. To właśnie podczas odpoczynku organizm ma szansę się zregenerować, dlatego postaraj się znaleźć choć chwilę „wyłączenia” w ciągu dnia.
10. Naucz się czegoś nowego
Na koniec czas sobie obiecać, że w tym roku odkryjesz coś nowego. Być może zastanawiasz się nad zmianą pracy, chcesz nauczyć się nowego języka, albo po prostu chcesz wreszcie wiedzieć jak naprawić swój komputer? Niezależnie od tego czy zamierzasz wziąć udział w kursie językowym, czy przeczytać ciekawą książkę, znajdziesz w edukacji sposób na motywowanie samej siebie.

Lista postanowień noworocznych nigdy nie ma końca. Co roku do głowy przychodzą nam tysiące pomysłów na zmiany. Aby je osiągnąć postaraj się wybrać realne cele, które uda ci się zrealizować małymi kroczkami. A zatem do dzieła! Powodzenia w realizacji postanowień na rok 2011.

Oczy zimową porą. Jak dobrać odpowiedni krem?



Zima zbliża się wielkimi krokami. O jej nadejściu świadczą nie tylko coraz zimniejsze dni ale także kondycja naszej skóry. Każda z nas doskonale wie, że jest to dla niej niezwykle trudny czas, szczególnie dla tej najwrażliwszej, pod oczami. Mamy jednak dobre wiadomości! Odpowiednie kosmetyki mogą znacznie osłabić wpływ szkodliwych czynników.

Po oczach najszybciej widać upływ czasu. Delikatna skóra wokół nich dość szybko wiotczeje. Według profesora Rod Rohrich'a, głównego dyrektora chirurgii plastycznej z Texas Southwestern Medical Center University w Dallas, tkanka tłuszczowa zgromadzona wokół oczu jako pierwsza zaczyna przemieszcza się do przodu, co efekcie sprawia, że dolne powieki stają się workowate. Ten proces nasila się podczas mroźnej pogody. Dlaczego?  - Zimą nasza skóra traci wodę dwa razy szybciej niż latem, staje się szorstka, mało elastyczna i ławo ulega podrażnieniom. Ponadto ochrona lipidowa naskórka jest znacznie osłabiona. Dlatego tak ważne jest je codzienna nawilżanie i odpowiednia pielęgnacja - wyjaśnia Rod Rohrich. Zimowe miesiące wymuszają stosowanie kremów, które zachowują odpowiedni poziom wody w skórze. To jednak nie wszystko. Ze względu na niską wilgotność powietrza, powinny zawierać nie tylko składniki nawilżające ale także substancje spowalniające proces starzenia. Zima jak żadna inna pora roku sprzyja pojawianiu się zmarszczek.  Warto zatem przy kupowaniu kosmetyków sprawdzić czy zawierają przynajmniej jeden z podanych niżej składników, jeżeli wiosną chcemy uniknąć drogich zabiegów.

Kwas hialuronowy i ceramidy.

Dla nabrzmiałej skóry wokół oczu najlepszy będzie kwas hialuronowy. Jedną z jego głównych cech jest wiązanie wody. Jeden gram kwasu hialuronowego może zaabsorbować około 6 litrów wody.  Dzięki tej właściwości utrzymuje prawidłowe nawodnienie tkanek. Podobnie zachowują się ceramidy, które mogą utrzymać odpowiednie nawilżenie.      - Chronią przed nadmierną utratą wody, ujędrniają skórę i wygładzają zmarszczki. Badania dowiodły, że dzięki stosowaniu kosmetyków z zawartością związków tego rodzaju, cera staje się lepiej nawilżona, rysy odmłodzone, a owal twarzy poprawiony – mówi dr Jeannette Graf, autorka znanej książki „Przestań się starzeć, zacznij żyć”.

Retinol

- Każdy, kto toleruje retinol powinien go bezwzględnie używać – apeluje Doris Day, dermatolog z Medical Center University w Dallas. Retinol, pochodnia witaminy A, stymuluje odnowę komórek i produkcję kolagenu, przyczyniając się tym samym do wzmocnienia skóry i zredukowania niedoskonałości cery, takich jak przebarwienia i zmarszczki. Jest także szczególnie potrzebny skórze przy naprawie uszkodzeń spowodowanych działaniem promieniowania słonecznego. Ponadto sprzyja pogrubianiu naskórka poprzez rozwój komórek. Właściwość ta jest szczególnie istotna zimą, gdyż tworzy się w ten sposób dodatkowa warstwa ochronna.

Nanowoda

Nanowoda, której cząsteczka ma zaledwie 1nm (nanometr) średnicy jest wyjątkowym nośnikiem substancji odżywczych. - Dzięki  tak małym kształtom może docierać w głębsze warstwy skóry niż cząsteczki tradycyjnie stosowane w kosmetykach. Po wniknięciu stopniowo uwalniają ze swojego wnętrza substancję aktywną – mówi Róża Nowakowska, kosmetolog z Nantes.pl. Dzięki temu kosmetyki na bazie NANOwody zdecydowanie szybciej i efektywniej działają, odmładzając skórę. NANOlaboratoria Nantes jako pierwsze w Polsce wykorzystały możliwości NANOwody w kosmetologii, wprowadzając na rynek serię kosmetyków Nantes. Nanowoda w połączeniu z innymi składnikami daje bardzo dobre rezultaty.  - Bioaktywne substancje takie jak jak kwas hialuronowy zawarty na przykład w kremie pod oczy, w połączeniu z NANOcząsteczkami wody nawilża i błyskawicznie zmniejszą głębokość zmarszczek. Kwas hialuronowy, wysoce hygroskopijny składnik naskórka w formie suchej osadzony jest na nośniku, który z łatwością penetruje w głąb naskórka. Tam kwas hialuronowy zostaje uwodniony i powiększa swoją objętość wypełniając zmarszczki od wewnątrz – podsumowuje Róża Nowakowska z Nantes.pl.

Neuropeptydy

Neuropeptydy są dobrym rozwiązaniem dla skóry wrażliwej. Podobnie jak retinol, neuropeptydy stymulują produkcję kolagenu i elastyny, ale w sposób łagodniejszy. "W badaniach nad zastosowaniem różnych preparatów bezpośrednio na skórę, neuropeptydu dały najlepsze rezultaty. Korzyści kliniczne zaobserwowano niemal natychmiast po aplikacji" - mówi dr Jeannette Graf.


Witamina C i E

Oprócz witaminy A (w postaci miejscowego retinol), witaminy C i E wykazują także silne właściwości spowalniające proces starzenia. Witamina C uczestniczy w produkcji kolagenu, poprawia elastyczność skóry oraz chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Natomiast witamina E to najlepszy przeciwutleniacz, czyli pogromca niszczących skórę wolnych rodników. Witamina E w kosmetykach bardzo korzystnie wpływa na nawilżenie skóry, poprzez zatrzymywanie wody w naskórku. Najskuteczniej działa właśnie w duecie z witaminą C.

www.sklepnantes.pl

Zatrzymać młodość


Rewolucja w badaniach – wiemy jak zatrzymać proces starzenia się skóry twierdzą amerykańscy naukowcy. Prowadzone przez 8 lat badania nad procesem starzenie się skóry dały niewiarygodne rezultaty. W prosty sposób znacznie dłużej możemy zachować młodość.

Jest to propozycja, która brzmi jak pytanie z powieści Philipa K. Dicka: Czy mógłbym zobaczyć zdjęcie mojej przyszłości? Szczególnie to, w którym ujrzę swoją twarz za 10 lat, starszą, ze zmarszczkami i brązowymi plami? Jak widać dla pisarza piękno to oferta sen. Na szczęście dla nas już nie. Przedstawiamy wyniki najnowszych badań przeprowadzonych przez naukowców z USA.

Dr Greg Hillebrand śledził powstawanie zmarszczek i brązowych plam na skórze u 122 ochotniczek wybranych losowo w jednym ze supermarketów w Los Angeles. Na początku badania, fotografowano kobiety, które warunkowo musiały być uśmiechnięte i zrelaksowane. Badanie powtórzono osiem lat później, jednak z jednym zastrzeżeniem, tym razem kobiety miały zachować neutralny wyraz twarzy. U większości przebadanych rezultat był ten sam. Linie tworzące się na skórze podczas uśmiechu po pewnym czasie zmieniają się w zmarszczki. Hillenbrand wykazał, że powtarzające się skurcze mięśni ostatecznie tworzą trwałe zagniecenia w skórze. Podobne wyniki uzyskano stosując tak zwany symulator starzenia. Co ta informacja oznacza dla nas? Mamy przestać się uśmiechać? Nic bardziej mylnego. Spójrzmy na jasną stronę tego badania. Jeżeli jesteśmy w stanie przewidzieć jak będziemy wyglądać za kilka, kilkanaście lat, możemy proces starzenia znaczenie opóźnić.

Moc nawilżania

Pierwszym krokiem w uzyskaniu „wiecznej młodość” jest odpowiednie nawilżanie. Badania pokazały, że skóra sucha starzeje się dwa razy szybciej, dla przykładu 28 - latka z suchą skórą w wieku 36 lat będzie miała 52% więcej zmarszczek, podczas gdy jej rówieśniczka z odpowiednio nawilżoną skóra tylko 22%. Szczególna rola przypada tutaj odpowiednio stosowanym kosmetykom. - Krem nawilżający nakładany rano i wieczorem, gdzie powstają linie po uśmiechu, to podstawa pielęgnacji. Szczególną uwagę należy zwrócić na linie powstające po uśmiechu. One wymagają szczególnej troski – mówi Greg Hillebrand. Jego zdanie potwierdzają polscy kosmetolodzy. - Dzięki odpowiedniemu kosmetykowi w naskórku zatrzymywana jest odpowiednia ilość wody, co powoduje, że skóra jest miękka, elastyczna, gładka, odpowiednio napięta. Badania pokazały, że nanokosmetyki przynoszą świetne rezultaty – mówi Różą Nowakowska, kosmetolog z Nantes.pl. Nanokosmetyki to preparaty produkowane za pomocą innowacyjnej metody, wykorzystującej cząsteczki nanowody, które podwyższają ich skuteczność w nawilżaniu skóry. Jak to działa? Starannie wyselekcjonowane składniki regenerujące i łagodzące transportowane są przez cząsteczki wody, docierają do głębokich, nigdy dotąd nie pielęgnowanych przez człowieka warstw skóry, powodując jej odnowę i wzmocnienie. - Z naszej ofert warto sięgnąć po głęboko nawilżający krem z ekstraktem z zielonej herbaty. Powoduje on głębokie odżywienie i pobudzenie komórek do autoregeneracji – mówi Róża Nowakowska z Nantes.pl. Dzisiaj na rynku niestety większość produktów pielęgnacyjnych działa tylko na wierzchnie warstwy skóry, co powoduje, że z naskórka odparowuje więcej wody, niż dociera z głębszych warstw, co w rezultacie prowadzi do odwodnienia cery. Wówczas traci ona najpierw blask, potem jędrność i elastyczność, aż na jej powierzchni przedwcześnie pojawiają się zmarszczki.

Kupując krem nawilżający warto także sprawdzić czy posiada on filtr przeciwsłoneczny. Badania Hillebranda pokazały, że u badanych Afroamerykanów w przeciagu osmiu lat na skórze nie zanotowano większych zmian.

Promieniowanie przy jasnej cerze prowadzi do rozpadu kolagenu i do powstawania przebarwień. Stosowanie kremu z filtrem to konieczność przez cały rok, nie tylko w okresie letnim. Osoby o jasnej karnacji, nawet w okresie jesienno-zimowym, powinny stosować filtr przynajmniej 15 SPF.
Odpowiednia dieta

Dermatolog Howard Murad, autor ksiązki "Sekrety Wody" przekonany jest, że właściwe nawilżenie pozwoli zatrzymać młodość naszej skóry. Kluczem do sukcesu jest odpowiednio skomponowana dieta. Co ciekawe, odradza on picie zbyt dużej ilości wody, gdyż wypłukuje ona składniki odżywcze. Radzi raczej spożywać produkty bogate zarówno w wodę jak i odpowiednie materiały. Ogórki czy winogrona mają zdolność absorbowania wody, która przedostaje się do komórek spowalniając procesy starzenia. Korzyści z dobrze nawodnionych, zdrowych komórek widoczne są w całym organizmie. - Aby mieć zdrowe włosy, mniej zmarszczek a nawet lepiej spać należy naprawić każdą komórkę w organizmie - mówi Murad.

Kilka minut dziennie poświęconych na odpowiednie nawilżenie, na długie lata, może odsunąć wizję naszej twarzy pokrytej zmarszczkami. Teraz bez przeszkód spoglądając w lustro szeroko się uśmiechnijmy, mamy przecież powody do zadowolenia.

Co ma wspólnego czekolada z antyoksydantami?

Antyoksydanty, czyli inaczej przeciwutleniacze. Brzmi dziwnie, trochę obco? Jeśli tak, przeczytaj poniższy artykuł, żeby oswoić się z tą nazwą i... zaprzyjaźnić z żywnością bogatą w naturalne antyoksydanty!

Aby lepiej poznać i zrozumieć dobroczynny wpływ antyoksydantów na organizm należy się bliżej przyjrzeć wolnym rodnikom. Wolne rodniki to bardzo reaktywne cząsteczki tlenu, które powstają jako produkt uboczny wielu przemian metabolicznych zachodzących w naszym organizmie.

Wolne rodniki w nadmiernym stężeniu uszkadzają komórki naszego ciała sprzyjając powstawaniu wielu chorób. Utleniają także niektóre związki obecne w naszym organizmie, np.: "zły" cholesterol, który w postaci utlenionej znacznie łatwiej przylega do ścian naczyń krwionośnych, budując tzw. płytkę miażdżycową. Zgubny efekt działania wolnych rodników przyspiesza procesy starzenia się organizmu oraz sprzyja powstawaniu chorób takich jak np.: nowotwory, stany zapalne, cukrzyca, osteoporoza, miażdżyca, degeneracja plamki żółtej (zaburzenia widzenia), czy bezpłodność.
Na szczęście natura wymyśliła antidotum przeciwko wolnym rodnikom - antyoksydanty.
Antyoksydanty neutralizują wolne rodniki i w ten sposób chronią nasz organizm przed zgubnym wpływem ich działania. Do ich grona należy wiele związków obecnych w żywności, niektóre są nam bardzo znajome.
Na początek przyjrzyjmy się... witaminom!

Witamina C i witamina E to jedne z najsilniejszych antyoksydantów.

Witamina C i witamina E to jedne z najsilniejszych antyoksydantów.

Bogatym źródłem witaminy C są owoce i warzywa. Wśród owoców wysoką jej zawartością mogą się poszczycić czarne porzeczki, truskawki czy owoce cytrusowe.
Z warzyw warto, wybrać te zielone, tj. brokuły, jarmuż, natkę pietruszki czy paprykę.
W poszukiwaniu witaminy E warto sięgnąć zarówno po produkty roślinne, np.: kasze, oleje roślinne, sałaty jak i zwierzęce, np.: jajka, wątróbka.

Teraz kolej na... barwniki roślinne nadające roślinom piękne i różnorodne kolory!

Głęboki granat jagód, czy sycąca czerwień pomidorów nie są przypadkowe. Rośliny produkują barwniki min. w celu ochrony przed zgubnym wpływem promieniowania UVA/UVB.

Promieniowanie słoneczne może być jedną z przyczyn powstawania wolnych rodników.

A barwniki roślinne, takie jak karotenoidy (barwiące owoce i warzywa na kolor od żółtego do czerwonego), czy antocyjany (kolor od czerwonego do granatowego) są antyoksydantami zmiatającymi reaktywne cząsteczki tlenu.

Wnioski nasuwają się same: warto jeść owoce i warzywa i to przynajmniej 5 razy dziennie, miksując ich kolory i rodzaje na różne sposoby.

Barwniki roślinne obecne są również w sokach, kawie, herbacie, czekoladzie czy winie. Warto o tym pamiętać wybierając wino do obiadu (wybieraj czerwone!), czy rozgrzewając się gorąca czekoladą w chłodny dzień.

A skoro już mowa o czekczekoladowy tortoladzie.

Czy wiesz, że gorzka czekolada, o wysokiej zawartości kakao, jest jednym z najbogatszych źródeł antyoksydantów? Jej zdolność niwelowania szkodliwego wpływu wolnych rodników jest dużo większa od wielu innych produktów. Przyjrzyjmy się poniższemu zestawieniu najpowszechniejszych produktów bogatych w naturalne antyutleniacze. Produkty uszeregowano w kolejności malejącej aktywności antyoksydacyjnej. Poczet otwiera witamina C, będąca czystym antyutleniaczem.

Czekolada zawdzięcza swoje właściwości zmiatania wolnych rodników polifenolom - antyoksydantom, w które obfituje ziarno kakaowe. Czekolada jest tym silniejszym antyutleniaczem, im więcej zawiera kakao.
Badania naukowe wskazują na kilka najbardziej obiecujących korzyści płynących ze spożywania roślinnych flawonoidów, znajdujących się m.in. w kakao:
Flawonoidy zawarte w żywności pochodzenia roślinnego opóźniają procesy starzenia się organizmu oraz pomagają redukować uszkodzenia komórek
W naszym organizmie krążą dwa rodzaje cholesterolu: tzw. "dobry" cholesterol (HDL) i "zły" cholesterol (LDL). Tzw. "zły" cholesterol (LDL) ulega oksydacji przy pomocy wolnych rodników. W postaci utlenionej o wiele łatwiej tworzy tzw. płytkę miażdżycową wewnątrz naszych naczyń krwionośnych. Flawonoidy dzięki właściwościom antyoksydacyjnym ograniczają tendencje złego cholesterolu do utleniania się i odkładania się w postaci płytki wewnątrz naszych naczyń krwionośnych.
Flawonoidy roślinne pomagają redukować ryzyko tworzenia się skrzepów krwi.

Gorzka czekolada kryje więc w sobie prawdziwe bogactwo naturalnych antyoksydantów. Pamiętaj o tym, gdy staniesz w sklepie przy półce ze słodyczami. Wśród nowej serii czekolad Nestlé Noir każdy znajdzie coś dla zmysłów i dla zdrowia.
Czekolady Nestlé NOIR to czekolady gorzkie z wykwintnymi dodatkami

  • NESTLÉ NOIR Intense - czekolada o wyrazistym smaku kakao, z początku chrupiąca,
    a w miarę jedzenia delikatna i kremowa. Zawiera 70% kakao,
  • NESTLÉ NOIR Grejpfrutowa stworzona z unikalnego połączenia smaku grejpfrutów
    i intensywnie gorzkiej czekolady,
  • NESTLÉ NOIR Wiśniowa - oryginalne połączenie intensywnej w smaku czekolady
    i pysznych kawałków wiśni,
  • NESTLÉ NOIR Karmelowa - kuszące połączenie wyśmienitych kawałków karmelu
    i ciemnej czekolady o kremowej konsystencji,
  • NESTLÉ NOIR Eclat Noir to najgłębszy smak ciemnej czekolady z zatopionymi w niej najwyższej jakości kawałkami ziaren kakao z Ekwadoru,
  • NESTLÉ NOIR Fondant to kremowa konsystencja o intensywnym smaku ciemnej czekolady.

Co jest powodem przedwczesnego starzenia się?

Jest kilka przyczyn szybkiego starzenia się, ale podstawową są tzw. wolne rodniki.

Jeżeli będziesz wiedzieć jak zapobiec powstaniu wolnych rodników, możesz powstrzymać starość.

Nowoczesna nauka pozwala nam poznać mechanizmy, które przyspieszają proces umierania żywych organizmów. Dążenie do ich poznania stało się podstawowym zadaniem organizmów myślących, czyli nas. Zapobiec większości niszczących nas chorób można tylko w jeden sposób – spowolnić proces starzenia się organizmu.

Sekrety starzenia się naszego organizmu leżą bardzo głęboko - na poziomie komórkowym. Według ostatnich badań żywe komórki naszego organizmu są ciągle narażone na ataki związków chemicznych zwanych wolnymi rodnikami. Wynikiem tych ataków są uszkodzenia komórek ludzkich, które z czasem się kumulują, aż osiągną poziom, z którego nie ma odwrotu. Powstają schorzenia, które prowadzą nas na krawędź życia. I nie jest już ważne, na co umrzemy. Może to być zawał, udar, zator, wylew, nowotwór itp. O rodzaju schorzenia na które umrzemy, decydują geny. Lecz musimy walczyć nie z poszczególnym schorzeniem, ale ze starzeniem się naszego organizmu, które jest właśnie przyczyną powstawania chorób, a te są związane z wolnymi rodnikami.

Jeżeli będziesz wiedział jak zapobiec powstaniu wolnych rodników, powstrzymasz starość oraz zachowasz doskonałe zdrowie. Podstawą tego są harmonizatory komórkowe (przeciwutleniacze - antyoksydanty), które neutralizują cząsteczki utleniające zarówno białka jak i tłuszcze, zwane wolnymi rodnikami.

Przyczyną przyspieszonego starzenia się i starości jest niedobór, i to czasami znaczny, odpowiednich, organicznych pierwiastków i elementów w naszym organizmie.

Nowoczesne środki farmakologiczne pozwalają złagodzić istniejące już schorzenia, lecz nie likwidują ich. Przykra prawda polega na tym, że większości śmiertelnych chorób można zapobiec, a nawet odwrócić ich bieg za pomocą dostarczenia naszemu organizmowi odpowiednich witamin i minerałów.

Trzeba wiedzieć, że przyczyną większości niszczących chorób nie są wirusy i bakterie, lecz skutki działania wolnych rodników, powstających z biegiem czasu. Właśnie starzenie się naszego organizmu jest jedyną poważną chorobą, której naprawdę trzeba się obawiać już po 25 roku życia.

Nowoczesne badania naukowe wykazują, że schorzenia degeneracyjne, takie jak nowotwór, schorzenia układu krwionośnego, serca, choroby reumatyczne, choroba Alzheimera, udar mózgu nie tworzą odrębnych schorzeń, lecz są przejawami działania procesów utleniania komórkowego, nasilającego się z wiekiem. Rola wolnych rodników w procesie starzenia się wynosi 80 – 90 %. Z tego powodu leczenie odrębnego schorzenia nie ma większego sensu. Nawet przy tymczasowym zahamowaniu procesu rozwoju choroby, a przy ciągłym działaniu wolnych rodników, nastąpią nawroty schorzenia. Musimy zahamować powstawanie nadmiaru wolnych rodników i jego skutek – przedwczesne starzenie się naszego organizmu.

Sergey Karpov i Wiera Chmielewska
Artykuł jest fragmentem ebooka "Dieta surowa, która jest... smaczna" .

--
Internetowe Wydawnictwo "Złote Myśli" http://www.zlotemysli.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Poznaj największy błąd żywieniowy

Co jest największym błędem żywieniowym, najczęściej popełnianym przez ludzi?

Odpowiedzi na to pytanie jest mnóstwo.

Lekarze, dietetycy i inni specjaliści od żywienia prześcigają się w podawaniu coraz to innych odpowiedzi. Często zmieniają się one wraz z poglądami lub nowościami naukowymi. Jednak prawda jest o wiele prostsza niż się wydaje.

Największym błędem jest brak umiarkowania, popadanie w skrajności.Dzielenie składników żywności na te bardzo nam potrzebne i wyjątkowo wrogie.

Czy naprawdę musimy pewnych rzeczy unikać, zapomnieć smak niektórych potraw?

Czy aby być zdrowym należy zrewolucjonizować swoją własną kuchnię i gusta żywieniowe?

Otóż, niekoniecznie. Nawet w największym wrogu wyglądającym z naszej lodówki możemy znaleźć sprzymierzeńca, pod warunkiem, że będziemy znali jego dobre i złe strony oraz będziemy umiejętnie z nich korzystać.

Jednym z bardziej kontrowersyjnych składników pokarmowych jest tłuszcz. Jest największym wrogiem osób na diecie odchudzającej, z chorobami serca ale nie tylko. Moda na zdrowe żywienie skutecznie wypiera tłuszcz z półek naszych sklepów. Mnożą się produkty typu „light” (o obniżonej zawartości tłuszczu). Co ciekawe, z drugiej strony przeraźliwie tłuste fast-foody wabią swoim aromatem, smakiem i wyglądem zapewniającym natychmiastowe pokonanie głodu.

Gdzie jest więc granica pomiędzy dobrą a złą stroną tłuszczów?

Aby to wiedzieć trzeba zagłębić się nieco w ich budowę chemiczną oraz znaczenie dla naszego organizmu.

Tłuszcz  naturalny jest mieszaniną glicerydów wyższych kwasów tłuszczowych nasyconych i nienasyconych oraz wosków, wolnych kwasów tłuszczowych, fosfolipidów, steroli, barwników, węglowodorów, witamin w nim rozpuszczalnych oraz wszystkich produktów powstałych w trakcie  jego przemian i rozkładu.

Klasyczny podział tłuszczu przewiduje, że może być on pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego.

Tłuszcze roślinne otrzymuje się z nasion (np. rzepakowy, słonecznikowy) lub owoców (oliwa z oliwek) roślin oleistych. Tłuszcze zwierzęce pochodzą z tkanek lub mleka zwierząt rzeźnych oraz morskich.

Tłuszcz ma wysoki punkt sytości, dzięki czemu po zjedzeniu czegoś tłustego bardzo szybko pojawia się uczucie najedzenia. Właśnie dlatego wolimy zjeść na obiad tłustego hamburgera niż ziemniaki z serem i sałatką.

A ponieważ stan najedzenia graniczy wręcz z ekstazą, w związku z czym preferujemy wybór pokarmu raczej bogatego w tłuszcz.

Dawniej, kiedy badania naukowe nie były aż tak daleko posunięte i nie zbadano wpływu tłuszczu na organizm ludzie jedli tłusto. Jeść tłusto oznaczało jeść zdrowo. Obecnie dla przeciwwagi mamy serki niskotłuszczowe, jogurty, mleka nawet całkowicie odtłuszczone. Czy jest to dobre….

Nie do końca. Tłuszczu nie wolno zbytnio eliminować z diety. Jest on niezbędny do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu, jest składnikiem błon komórkowych, źródłem eikozanoidow regulujących pracę układu sercowo –naczyniowego, ciśnienie krwi i czynność hormonów. Bez niego życie byłoby niemożliwe.

Dla nas najważniejsze jest to, że podstawowym składnikiem tłuszczów są kwasy tłuszczowe. Mówiąc prostym językiem kwasy te dzielą się na dobre (nienasycone) oraz złe (nasycone). W tłuszczach zwierzęcych w zdecydowanej przewadze występują nasycone, z kolei tłuszcze roślinne oraz te pochodzące z owoców morza są niezwykle bogate w nienasycone.

To wyjaśnia dolejlaczego każe się nam umiarkowanie spożywać tłuste mięso i masło , z kolei chwali się olej roślinny i ryby.

Te zdrowe kwasy maja swoje nazwy. Każdemu z nas wystarczy jednak znajomość pojęcia NNKT (niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych) które znajdują się w tłuszczach roślinnych oraz rybach i owocach morza.

W latach 70. naukowcy odnotowali ze Eskimosi, którzy jedzą codziennie duże ilości tłuszczów (pochodzących oczywiście z ich głównego dania –ryb) nie zapadają na choroby układu krążenia pomimo wysokiego poziomu cholesterolu w ich krwi.

Znając taki podział tłuszczów i jego znaczenie możemy bez problemu ruszyć do sklepu i wybrać najlepszy olej. Ponieważ nasz rynek zasypywany jest różnymi olejami podpowiem, że najlepszy skład ma olej rzepakowy. Czyli dokładnie ten który najłatwiej kupić w sklepie.

Dziwne?

Z pewnością. Tym bardziej, ze pojawiła się moda na oliwę z oliwek…..

No cóż- wyjaśnienie jest jedno: cudze chwalicie swego nie znacie.

Bo okazuje się ze oliwka z oliwek wcale nie zawiera tak dużo wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Ma ona oczywiście swoje zalety: duża zawartość przeciwutleniaczy, stad jej duża trwałość, no i oczywiście przeciwutleniacze to kolejny składnik ważny dla naszego zdrowia.

Jednak analiza porównawcza olejów różnego pochodzenia nie pozostawia wątpliwości. Pod względem zdrowotnym olej rzepakowy przoduje.

Wielu z nas zapyta: Świetnie! Czy to znaczy że mogę usmażyć kotleta na oleju rzepakowym i będę mieć pewność ze jest to zdrowy posiłek?

Niestety-to nie takie proste. Problem polega na tym ze tłuszcz (nawet o najlepszym składzie) zmienia swój skład pod wpływem wysokiej temperatury. Po dłuższym smażeniu wykształcają się związki, które nie służą już naszemu zdrowiu. Po smażeniu ilość złych związków jest taka sama lub niejednokrotnie wyższa niż w przypadku tłuszczów zwierzęcych.

W takiej sytuacji wydają się oczywiste zalecenia dietetyków aby dodawać olej do sałatek, a jeżeli na nim smażyć to możliwie jak najkrócej. Obowiązkiem wręcz jest wymiana oleju po każdym smażeniu. Oznacza to, że nie należy wielokrotnie go podgrzewać.

Nie powinniśmy jednak popadać w przesadę. Jak wspomniałam najlepszym lekarstwem jest umiar. Frytki zjedzone raz na jakiś czas i usmażone na świeżym oleju w naszym domu będą zdecydowanie zdrowsze i smaczniejsze niż te, które kupujemy w barze, smażone często w tłuszczu, który….nie był wymieniany od kilku tygodni.

Autor: Elżbieta Szlęk

Czy wiesz, że: Opracowano koktajl młodości na bazie własnej krwi?

Kosmetyki robione na zamówienie nie są już nowością, ale serum przygotowane z własnej krwi...?! Bardziej osobistego specyfiku nie sposób sobie chyba wyobrazić! Portal Estemedia.pl donosi, że na rynku medycyny estetycznej pojawił się nowy, niecodzienny kosmetyk o nazwie Methode Celljeunesse. Jest to w pełni zindywidualizowane serum wytwarzane z własnej krwi pacjenta i - jak zapewniają producenci - prawdziwy „naturalny koktajl młodości” dla skóry.

Laboratorium Ticeba od czterech lat prowadzi badania nad wykorzystaniem komórek macierzystych  i fibroblastów w regeneracji skóry. Najnowsze prace prowadzone są
w kierunku nieinwazyjnego wspomagania skóry „odmłodzonymi” komórkami. Z pobranej od pacjenta próbki krwi buduje się swoiste serum młodości, zawierające wyłącznie naturalne, pochodzące od danego pacjenta polipeptydy i czynniki wzrostu. W formie kremu taki „eliksir młodości” możemy stosować na skórę twarzy, szyi, dekoltu i rąk.

"Methode Celljeunesse ma niezwykle silne działanie regenerujące i odmładzające skórę. Istotne jest to, że te substancje pochodzenia organicznego, wnikają głęboko w skórę - ich działanie nie jest więc powierzchniowe. Jest to szczególnie widoczne np. przy pielęgnacji głębokich zmarszczek, blizn, czy innych zaawansowanych problemów skórnych.” - powiedział podczas IX Międzynarodowego Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti-Aging dr med. Christopher Ganss z Laboratorium Ticeba w Heidelbergu. - „Preparat stanowi innowacyjną metodę pielęgnacji skóry - zarówno z punktu widzenia medycyny estetycznej, jak również dermatologii. Krem został rzecz jasna klinicznie przetestowany, wiemy stąd, że jest hipoalergiczny i bezpieczny. Ponieważ pochodzi z krwi własnej, każdy słoiczek tej substancji jest nieco inny i w całości dopasowany do potrzeb „pacjenta”." - podkreślił.

Jak powstaje serum:

Lekarz medycyny estetycznej pobiera krew pacjentki i wysyła do specjalistycznego laboratorium w Heidelbergu, gdzie podlega ona procesom mającym wyekstrahować najcenniejsze dla skóry czynniki, namnożyć je i po dodaniu czynników ułatwiających pokonanie bariery skóry, umieścić w kremie. Krem ten nie zawiera żadnych konserwantów ani środków zapachowych, jedynie spersonalizowane składniki wnikające głęboko w skórę i pobudzające ją do regeneracji.

Medyczny opis procesu:

SERUM działa bazując na dwóch czynnikach aktywnych: biologicznym naturalnym nośniku izolowanym za pomocą opatentowanej technologii z morskiej flory oraz  autologicznych peptydach i czynnikach wzrostu izolowanych z krwi własnej pacjenta. Cały proces zajmuje około 4 tygodni. Taki „eliksir młodości” możemy stosować na skórę twarzy, szyi, dekoltu
i rąk przez okres trzech miesięcy.

Biotechnologia molekularna, wykorzystywana przez Laboratorium TICEBA, pozwala
z jednej strony na izolację i namnażanie autologicznych czynników wzrostu, czyli substancji odpowiedzialnych za gojenie się ran i regenerację skóry, z drugiej strony na takie przygotowanie tych substancji za pomocą nanotechnologii, by mogły przeniknąć w głąb skóry. Zaletą tego rozwiązania jest stałe, długotrwałe zasilanie skóry substancjami aktywnymi.

Wykorzystanie tej wiedzy przez laboratorium w Heidelbergu, które od paru lat zajmuje się izolacją, namnażaniem i wykorzystaniem komórek macierzystych w regeneracji skóry, dało szerszej grupie pacjentów dostęp do autologicznego produktu spowalniającego procesy naturalnie zachodzące w naszym organizmie i, co jest prawdziwym przełomem w kosmetologii i medycynie estetycznej, pozwala na wprowadzenie aktywnego kompleksu regeneracji w warunkach domowych, bez bólu, siniaków i obrzęków.

Cel i efekty działania serum:

Działanie serum ma na celu poprawę jakości skóry i stymulację procesów regeneracyjnych.

Efektem stosowania SERUM są m. in:

  • pobudzenie procesów regeneracji tkanek
  • stymulowanie komórek macierzystych do namnażania oraz pobudzanie fibroblastów do wytwarzania nowego kolagenu, co ma doprowadzić do regeneracji i odnowy skóry, jej nawilżenia i odmłodzenia.
  • pobudzeni fibroblastów do tworzenia nowego kolagenu

Stosując SERUM rano i wieczorem przez 3 miesiące, zapewniamy sobie stałą obecność aktywnego kompleksu, a naturalny nośnik o strukturze molekularnej, z jednej strony pozwala na przenikanie substancji aktywnej w głąb skóry, z drugiej nawilża ją
i uelastycznia. Skutki jego stosowania widoczne są długo, nawet po zakończeniu terapii.

Gdzie produkt jest dostępny (na zamówienie):

Serum można już zamówić w kilku gabinetach na terenie Polski, w tym m. in. w gabinetach Konsylium oraz Grejs (oba mieszczą się na terenie Warszawy).

Cena kremu zaczyna się od 7 tys. złotych – pełna opcja kremu do stosowania na skórę twarzy szyi i dekoltu – to koszt rzędu 10 tys. / Średnio na na przygotowanie kremu czeka się od 4-6 tygodni. / Zawartość wystarczy do stosowania na ok. 3 miesiące

Serum to absolutna nowość - po raz pierwszy zaprezentowano ją podczas tegorocznego IX Międzynarodowego Kongresu Medycyny Estetycznej i Anti-Aging, który miał miejsce w dniach 26-27 września, w Warszawie.

Organizatorami wydarzenia były Sekcja Medycyny Estetycznej Polskiego Towarzystwa Lekarskiego oraz Podyplomowa Szkoła Medycyny Estetycznej.

Patronem Medialnym wydarzenia był portal Estemedia.pl – pierwszy polski portal dedykowany medycynie estetycznej.

www.estemedia.pl