Archiwum kategorii: Odżywianie

Dlaczego warto jeść kiszoną kapustę?


Kiszona kapusta przysmak na zimę

Kapusta jest najpopularniejszym warzywem w naszym kraju. Obecnie wypierana przez pomidory jednak nadal zajmuje czołową pozycję w naszych jadłospisach. Słynąca z walorów zdrowotnych jest chętnie konsumowana w postaci różnych potraw. Jednak prawie połowa polskich zbiorów kapusty białej przeznaczona jest do kiszenia. Kiszona kapusta mimo, że nieco droższa od świeżego surowca jest też eksportowana do Niemiec, Słowacji i Czech. Na czym polega fenomen kiszonej kapusty?

Chiński wynalazek

Mimo, że kiszona kapusta jest przysmakiem mieszkańców Europy Środkowej początki kiszenia sięgają dalekich Chin. Tam, przed tysiącami lat, podczas budowy Wielkiego Muru budowniczowie zajadali się kiszoną kapustą. Podobno ‘kimczi’ (tak ją nazywali) powstawała na skutek zalania surowca winnym octem ryżowym. Później ten rarytas trafił do Europy Wschodniej do czego przyczynili się Tatarzy. Jednak ostatecznie sposób kiszenia ukształtowany został przez Niemców w średniowieczu Opracowali oni metodę kiszenia polegającą na dodaniu dużych ilości soli oraz ugniatania kapusty gołymi stopami dorosłych panien.

Kiszenie dzisiaj

Dziś przygotowanie kiszonej kapusty nadal odbywa się sposobem domowym jednak warunki w jakich się to robi różnią się dość znacznie. W celu ukiszenia kapusty najpierw wybiera się odpowiednie sztuki, obiera się je z liści zewnętrznych, przepoławia i tnie na wiórki. Tak pociętą kapustę zasypuje się odpowiednią ilością soli, która powoduje po pewnym czasie wyciek soku. Następnie kapustę ubija się w beztlenowych warunkach co powoduje rozwijanie się bakterii mlekowych. Jest to tzw fermentacja mlekowa, której poddać można również ogórki oraz inne warzywa i owoce (np. dość popularne na Ukrainie kiszone jabłka). Fermentacja po 1-2 tygodniach doprowadza do uzyskania kwaśnego, pożądanego smaku. Procesy te odbywają się w tzw kiszarniach w ogromnych wyspecjalizowanych kontenerach. Ukiszoną kapustę następnie pakuje się do beczek i przechowuje w niskiej temperaturze.

Kiszenie jest metodą utrwalania żywności, mającą przedłużyć jej przydatność do spożycia. Jednak oprócz tego okazuje się, że kiszenie nadaje kapuście walory smakowe oraz zdrowotne.

Dlaczego jest tak zdrowa?

Kiszenie kapusty powoduje obniżenie ilości wszelakich cennych składników. Spada zawartość wszystkich witamin, makro i mikroelementów w porównaniu do ilości tych związków w kapuście surowej. Jedyny zadowalający spadek (dla osób odchudzających się) dotyczy liczby kcal która obniża się dość znacznie. Skąd więc tyle zachwytów nad kiszoną kapustą?

Otóż do pełnego zdrowia nasz organizm potrzebuje też innych związków oprócz wszystkim znanych witamin. W procesie fermentacji prócz powstawania tak charakterystycznego aromatu, rozluźniają się tkanki kapusty i w efekcie staje się ona łatwiej strawna od jej surowego odpowiednika. Między innymi dlatego kiszona kapusta jest zbawiennym produktem dla naszego układu pokarmowego. Kwas mlekowy oraz jego bakterie przyczyniają się do regulacji trawienia oraz usprawniania pracy układu pokarmowego. Bakterie te ułatwiają rozkład pożywienia, obniżają tym samym poziom cholesterolu. Przypuszcza się też, że kiszona kapusta wykazuje działanie antynowotworowe. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że za przyczynę powstania nowotworów jelita grubego uważa się procesy gnilne zachodzące wewnątrz niego. Kiszona kapusta ma tak korzystna florę bakteryjną, że nie tylko hamuje ona owe procesy ale też wpływa stymulująco na system odpornościowy organizmu. W ten sposób kiszona kapusta oczyszcza nasze jelita, a dzięki temu mogą one przyswoić więcej witamin z pożywienia.

Zimą kiszona kapusta stanowi świetną alternatywę dla wiosenno-letnich owoców i warzyw, których o tej porze brakuje. Najzdrowsza jest oczywiście kiszona kapusta surowa jednak po ugotowaniu zachowuje nadal swoje zalety a dania z niej przygotowane są pyszne i niezwykle pożywne.

Jak lekarstwo

Kiszona kapusta wykazuje właściwości lecznicze. Specjaliści od medycyny niekonwencjonalnej zalecają pić sok z kiszonej kapusty w przypadku problemów nie tylko z układem pokarmowym ale również moczowym oraz oddechowym.

Przy okazji świąt z pewnością tego przysmaku nam nie zabraknie bo wiele tradycyjnych wigilijnych potraw zawiera kiszoną kapustę. Jednak warto żebyśmy również po świętach docenili to warzywo, które przygotowane w ten sposób przewyższa ilością zalet wiele egzotycznych produktów na które czasami tak namiętnie polujemy nie doceniając tego co mamy pod ręką.

Autor: Elżbieta Szlęk

Uważaj na GDA

Co to jest GDA?

GDA jest skrótem od angielskich słów: Guideline Daily Amounts, co oznacza: Wskazane Dzienne Spożycie.

GDA znajdziesz na opakowaniach popularnych produktów. GDA jest podawane dla porcji, tzn. 250 ml.  Na opakowaniu znajdują się oznaczenia dotyczące kalorii – ich ilość i procent dziennego spożycia oraz ilość i procent wartości odżywczych zawartych w produkcie.

Po co wprowadzono GDA?

GDA ma ułatwić decyzje przy robieniu zakupów.  Dzięki temu wskaźnikowi konsumenci mają mieć ułatwione świadome podejmowanie decyzji. Teoretycznie posługując się GDA powinieneś z łatwością skomponować swoje zakupy i posiłki, tak, by zapewnić organizmowi potrzebną ilość kalorii i wartości odżywczych.

Dzięki GDA bez skomplikowanych obliczeń jesteś w stanie ułożyć sobie codzienną dietę. Wystarczy tylko spojrzeć na opakowanie i już wiesz ile składników odżywczych i kalorii mieści się w opakowaniu, które trzymasz w ręce.

Dlaczego na GDA powinnaś uważać?

GDA podawane jest dla porcji oraz dla 2000 kcal. Gdzie tu niebezpieczeństwo?

Kupując 0,5 l butelkę popularnego napoju znajdziesz na niej informację o porcji. Ta informacja dotyczy 250 ml. Jeśli zamierzasz sama wypić zawartość butelki w ciągu dnia to ważne jest pomnożenie 250 ml x2. W ten sposób z 105 kcal będzie ich 210 kcal. Podobnie pomnożyć powinnaś ilości zawartych w napoju wartości odżywczych.

Drugie niebezpieczeństwo kryje się w Dziennej Dawce kalorii jakie potrzebuje twój organizm. We wskaźniku GDA kalorie i wartości odżywcze podawane są dla 2000 kcal.

Zapotrzebowanie na kalorie różni się w zależności od tego czy jesteś kobietą czy mężczyzną, jak wygląda Twoja aktywność fizyczna, jak zbudowane jest Twoje ciało, czy jesteś w ciąży.

Każdy z powyższych czynników ma wpływ na faktyczne zapotrzebowanie twojego ciała na kalorie. Dla jednych 2000 kcal/dziennie to za mało, dla innych za dużo.

Podobnie sprawa się ma z wartościami odżywczymi.  Nie każdy z nas ma takie samo zapotrzebowanie na np. cukry. Poprawkę należy wziąć na schorzenia.

Jeśli nie znasz swojego dziennego zapotrzebowania na energię i składniki odżywcze skonsultuj się z dietetykiem lub lekarzem rodzinnym.

Autor: J.V.

Idealne ciało na lato- pomyśl o nim już teraz!

Wakacyjny urlop to temat tak odległy, że w środku maja nikt nie myśli o tym gdzie wybierze się na odpoczynek gdy tylko będzie okazja. Pochłonięte pracą i obowiązkami domowymi nie zastanawiamy się też nad tym jak będzie prezentować się nasze ciało tego lata. Tymczasem maj jest to ostatni dzwonek aby zainteresować się swoim ciałem. Przywrócenie skórze blasku i jędrności oraz obowiązek zrzucenia kilku zbędnych kilogramów może nam zająć trochę więcej czasu i należy zabrać się za przygotowania do lata już teraz, jeśli chcesz olśnić wszystkich zniewalającym wyglądem podczas wakacyjnych wycieczek.

Opalona skóra
Wiosną odkrywamy coraz większe obszary naszego ciała. Jednak blade nóżki wyglądające spod spódnicy to małe zmartwienie w porównaniu z tym, gdy będziemy musiały latem na plaży pokazać prawie wszystko. Namiętne szturmowanie solariów w ostatnich dniach przed urlopem to najgorsze z możliwych rozwiązań. Zapewne znasz szkodliwe działanie sztucznych promieni a i opalenizna prosto z solarium jest zdecydowanie mniej apetyczna i zdrowa od tej prawdziwej. W pierwszej kolejności powinnaś przywrócić skórze gładkość a następnie lekko ją przyciemnić. Wskazane są peelingi. Naturalne produkty, które na pewno znajdziesz na swojej kuchennej półce z pewnością świetnie się sprawdzą. (więcej w artykule: http://pieknaizdrowa.com/przywitaj-wiosne-piekna-i-zdrowa-skora/). Kolejny krok to opalenizna. Na Twoim talerzu powinny zagościć głównie rośliny słynące z wysokiej zawartości tzw karotenoidów. Te związki nadają im żółtą, pomarańczową lub czerwoną barwę. Znajdziesz je również w produktach w kolorze zielonym. Zwiększenie podaży produktów bogatych w karotenoidy nada Twojej skórze przyjemną słoneczną poświatę. Jednak to nie koniec zalet. Przede wszystkim rośliny ze względu na wysoką zawartość witamin nadadzą skórze elastyczność i zdrowy wygląd. Nie żałuj sobie więc marchwi, pomidorów, papryki, moreli, brzoskwini, mango czy dyni. Brokuły, szpinak, sałata również są Twoimi sprzymierzeńcami.

Jeśli należysz do osób borykających się z wypryskami na skórze warto już teraz wybrać się do dermatologa. Na efekty leczenia czasem trzeba poczekać, więc im szybciej zaczniesz kuracje tym lepiej. Jeśli wypryski są niewielkie i nie wymagają specjalistycznego leczenia wystarczy, że będziesz codziennie popijać herbatkę z bratka. Roślina ta znana jest ze swoich właściwości ‘czyszczenia krwi’, co skutkuje zniknięciem niechcianych ‘gości’ na skórze. Pamiętaj, że zioła i rośliny przyciemniające możesz stosować również zewnętrznie. Maseczka ze startej marchewki lub kąpiel w wannie z dodatkiem kory dębu i liści orzecha włoskiego nie zamieni Cię co prawda w mulatkę ale regularne stosowanie da efekt jędrnej, gładkiej, elastycznej skóry z ciemną poświatą.

Tłuszcz tu i ówdzie
Jedni walczą z wyhodowaną przez zimę ‘oponką’ na brzuchu inni skarżą się na nieproporcjonalnie duże uda w stosunku do reszty ciała. Niezależnie od tego gdzie umieścił się nadmiar tłuszczu trzeba go się pozbyć. Aby zachować jędrność skóry należy rozpocząć kurację już teraz, ponieważ ostre chudnięcie na ostatnią chwilę nie tylko jest nie zdrowe ale grozi pojawieniem się rozstępów czy ‘sflaczałej’ skóry. Nie możesz całkowicie rezygnować ze spożywania tłuszczu ale pamiętaj aby w Twojej diecie gościł ten pochodzenia roślinnego. Dodatek oliwy z oliwek do sałatki zamiast grubej warstwy masła na kanapce. Pieczony filet z drobiu zamiast smażonego na patelni kotleta schabowego z równie wysmażonymi frytkami. Wystarczy odrobinę wyobraźni aby wyczarować smaczny obiad i jednocześnie ograniczyć dostarczanie sobie kalorii. Im cieplej na dworze tym więcej powinnaś spożywać sałatek i surówek. Jeśli lubisz kanapki spraw by znalazł się na nich ogrom dostępnych teraz warzyw. Plasterek chudej wędliny przykryty pomidorem, sałatą, ogórkiem, natką pietruszki a to wszystko na ciemnym, pełnoziarnistym pieczywie to bomba witaminowa i minimalna podaż kalorii.

Rusz się…
Ale dieta to nie wszystko. Najlepszy sposób odżywiania nie przyniesie pożądanych skutków jeśli zaniechasz ruchu. W ciepłe, słoneczne dni zostaw samochód pod domem lub wysiądź kilka przystanków wcześniej i idź pieszo. Nie tylko zmusisz mięśnie do pracy ale dotlenisz organizm a słońce osmaga Twoją cerę. Przygotuj tez kilka ćwiczeń na tę część ciała, która wymaga najwięcej pracy i ćwicz przynajmniej 3 razy w tygodniu. Nie chodzi o to byś wylewała poty i zmuszała się do wielkiego wysiłku. Te kilka ćwiczeń choćby banalnie prostych i krótkich wykonywanych jednak regularnie do lata na pewno przyniesie pożądany skutek. Pomyśl o tym już teraz.

Przykładowy jadłospis:
Śniadanie: sok z pomarańczy, jajko gotowane, chleb razowy, sałata, pomidor, ogórek, szczypiorek
Drugie śniadanie: jogurt z kilkoma łyżkami muesli, rodzynkami, suszonymi morelami oraz orzechami włoskimi
Obiad: krem z dyni, ugotowana pierś kurczaka, ryż, surówka z marchwi, herbata z bratka
Podwieczorek: budyń malinowy
Kolacja: tuńczyk w sosie własnym, chleb razowy, sałatka z pomidorów, fety, oliwek, ogórka, papryki z dodatkiem oliwy z oliwek, herbata zielona

Autor: Elżbieta Szlęk