Archiwum kategorii: Odżywianie

Kto tłuszczu nie je, wnet się zestarzeje

Obecnie w sklepach półki uginają się od towaru. Z wyborem odpowiedniej żywności mamy coraz więcej problemów. Reklamy zachęcają do kupowania pod hasłami zdrowego odżywiania produktów wysoko przetworzonych np. kotlety czy parówki sojowe, odtłuszczone mleko, oleje roślinne, płatki kukurydziane, słodycze zawierające dużo węglowodanów prostych oraz sztuczne dodatki słodzące itp.

Produkty te nie były nigdy naturalnym pokarmem człowieka. Zostały wymyślone niedawno wraz z rozwojem dużych miast i postępującymi zmianami kulturowymi. Kupując taką żywność wcale nie polepszamy swojego stanu zdrowia. Obserwuje się coraz bardziej większe występowanie chorób takich jak otyłość, miażdżyca, cukrzyca, zawały serca, wylewy i wiele innych. Większość tych chorób było przypisanych złemu sposobowi odżywiania spowodowanego dużym spożyciem tłuszczy. Jednak tak naprawdę to nie tłuszcze zwierzęce są temu winne.

Dlaczego tyjemy?? Wmawia się nam, że za dużo jemy. Czy aby na pewno? W diecie przeciętnego człowieka to nie tłuszcze są podstawą diety. A każdemu się zdaje, że to właśnie od nich tyjemy. Jemy chleb, bułki, drożdżówki płatki kukurydziane, chudą wędlinkę, warzywa w postaci surówek, frytki, chipsy, makarony, kasze, ryże. Te produkty są łatwo strawne i szybko dostarczają glukozy do krwi. Poziom cukru szybko wzrasta a wykorzystanie go przez organizm jest również ograniczone. Dlatego część glukozy jest magazynowana w wątrobie w postaci glikogenu. Ale ten magazyn jest dość mały a glukozy przybywa wraz z kolejnym posiłkiem. Wtedy organizm przetwarza nadmiar cukrów na trójglicerydy, które trafiają do komórek tłuszczowych budujących naszą tkankę tłuszczową. W rzeczywistości jest to proces bardzo skomplikowany żeby go tu w całości opisywać. Ale proszę państwa czy zwierzęta które udało się człowiekowi udomowić jak świnia czy krowa w procesie chowu nie są karmione tłuszczami a paszami roślinnymi dostarczającymi węglowodanów. W wyniku takiego karmienia w ich ciałach powstają tłuszcze które z nich pozyskujemy. Słonina przerabiana na smalec. Dlaczego u człowieka miało by być inaczej?? Zjadając boczek, podgardle czy słoninę wcale nie utyjemy gdy głównym źródłem energii dla naszego organizmu będą tłuszcze a nie węglowodany. Węglowodany są potrzebne naszemu organizmowi w niewielkich niezbędnych ilościach od 50 do 100 g dziennie.

Spożywanie większych ilości węglowodanów przyczynia się do blokowania wykorzystywania przez komórki naszych organizmów tłuszczy których poziom wzrasta. Objawia się to wysokim poziomem cholesterolu i trójglicerydów. Komórki mięśniowe w czasie intensywnego wysiłku nadmiar glukozy przetwarzają na tłuszcze uzyskując w ten sposób pewną ilość tlenu. Niestety produktem ubocznym tych reakcji jest cholesterol odkładający się w żyłach gdyż nie posiada białkowych nośników umożliwiających jego transport w osoczu krwi. Następstwem tego zjawiska jest miażdżyca, nadciśnienie, zawały, zatory, wylewy. Ograniczając spożycie węglowodanów możliwa jest lepsza gospodarka energetyczna organizmu.

Tłuszcze dostarczają dużo więcej energii więc nie musimy ich zjadać dużo. Organizm spalając tłuszcze poza uzyskaniem energii uzyskuje również wodę która pozostaje w komórkach. Jest to bardzo ważne gdyż wraz z wiekiem następują stopniowe straty wody w komórkach co prowadzi do starzenia się organizmu. Jedząc tłuszcze utrata wody z organizmu jest dużo mniejsza niż zjadając węglowodany podczas których komórki wydalając kwas mlekowy tracą zapasy wody starzejąc się w ten sposób dużo szybciej.

Pijąc wodę nie nawodnimy naszego organizmu. Tylko musimy zmienić paliwo na lepsze a wtedy z pewnością zachowamy wigor i młodość nawet na emeryturze.

Pamiętajmy też, że wybór odpowiedniego producenta mięsa jest ważny. I dbajmy o naszych producentów żywca aby takie słowa jak te: „ P.S. Niech mi Mamusia przyśle trochę boczku przez znajomego B.P., który się wybiera do mnie, ale takiego ze zwykłego polskiego prosiaka, bo te nasze świecą po nocach i jak zjem kawałek tego ścierwa to mnie zgaga pali „jak skurczybyk”.” były dla nas reklamą i mobilizacją do pracy dla Naszych rolników.

Technik Technologii Żywienia Zbiorowego
Mgr Ochrony Środowiska Piotr Budnik
www.optymalni.poznan.pl

--

Oficjala strona odziału OSBO Poznań

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co ma wspólnego czekolada z antyoksydantami?

Antyoksydanty, czyli inaczej przeciwutleniacze. Brzmi dziwnie, trochę obco? Jeśli tak, przeczytaj poniższy artykuł, żeby oswoić się z tą nazwą i... zaprzyjaźnić z żywnością bogatą w naturalne antyoksydanty!

Aby lepiej poznać i zrozumieć dobroczynny wpływ antyoksydantów na organizm należy się bliżej przyjrzeć wolnym rodnikom. Wolne rodniki to bardzo reaktywne cząsteczki tlenu, które powstają jako produkt uboczny wielu przemian metabolicznych zachodzących w naszym organizmie.

Wolne rodniki w nadmiernym stężeniu uszkadzają komórki naszego ciała sprzyjając powstawaniu wielu chorób. Utleniają także niektóre związki obecne w naszym organizmie, np.: "zły" cholesterol, który w postaci utlenionej znacznie łatwiej przylega do ścian naczyń krwionośnych, budując tzw. płytkę miażdżycową. Zgubny efekt działania wolnych rodników przyspiesza procesy starzenia się organizmu oraz sprzyja powstawaniu chorób takich jak np.: nowotwory, stany zapalne, cukrzyca, osteoporoza, miażdżyca, degeneracja plamki żółtej (zaburzenia widzenia), czy bezpłodność.
Na szczęście natura wymyśliła antidotum przeciwko wolnym rodnikom - antyoksydanty.
Antyoksydanty neutralizują wolne rodniki i w ten sposób chronią nasz organizm przed zgubnym wpływem ich działania. Do ich grona należy wiele związków obecnych w żywności, niektóre są nam bardzo znajome.
Na początek przyjrzyjmy się... witaminom!

Witamina C i witamina E to jedne z najsilniejszych antyoksydantów.

Witamina C i witamina E to jedne z najsilniejszych antyoksydantów.

Bogatym źródłem witaminy C są owoce i warzywa. Wśród owoców wysoką jej zawartością mogą się poszczycić czarne porzeczki, truskawki czy owoce cytrusowe.
Z warzyw warto, wybrać te zielone, tj. brokuły, jarmuż, natkę pietruszki czy paprykę.
W poszukiwaniu witaminy E warto sięgnąć zarówno po produkty roślinne, np.: kasze, oleje roślinne, sałaty jak i zwierzęce, np.: jajka, wątróbka.

Teraz kolej na... barwniki roślinne nadające roślinom piękne i różnorodne kolory!

Głęboki granat jagód, czy sycąca czerwień pomidorów nie są przypadkowe. Rośliny produkują barwniki min. w celu ochrony przed zgubnym wpływem promieniowania UVA/UVB.

Promieniowanie słoneczne może być jedną z przyczyn powstawania wolnych rodników.

A barwniki roślinne, takie jak karotenoidy (barwiące owoce i warzywa na kolor od żółtego do czerwonego), czy antocyjany (kolor od czerwonego do granatowego) są antyoksydantami zmiatającymi reaktywne cząsteczki tlenu.

Wnioski nasuwają się same: warto jeść owoce i warzywa i to przynajmniej 5 razy dziennie, miksując ich kolory i rodzaje na różne sposoby.

Barwniki roślinne obecne są również w sokach, kawie, herbacie, czekoladzie czy winie. Warto o tym pamiętać wybierając wino do obiadu (wybieraj czerwone!), czy rozgrzewając się gorąca czekoladą w chłodny dzień.

A skoro już mowa o czekczekoladowy tortoladzie.

Czy wiesz, że gorzka czekolada, o wysokiej zawartości kakao, jest jednym z najbogatszych źródeł antyoksydantów? Jej zdolność niwelowania szkodliwego wpływu wolnych rodników jest dużo większa od wielu innych produktów. Przyjrzyjmy się poniższemu zestawieniu najpowszechniejszych produktów bogatych w naturalne antyutleniacze. Produkty uszeregowano w kolejności malejącej aktywności antyoksydacyjnej. Poczet otwiera witamina C, będąca czystym antyutleniaczem.

Czekolada zawdzięcza swoje właściwości zmiatania wolnych rodników polifenolom - antyoksydantom, w które obfituje ziarno kakaowe. Czekolada jest tym silniejszym antyutleniaczem, im więcej zawiera kakao.
Badania naukowe wskazują na kilka najbardziej obiecujących korzyści płynących ze spożywania roślinnych flawonoidów, znajdujących się m.in. w kakao:
Flawonoidy zawarte w żywności pochodzenia roślinnego opóźniają procesy starzenia się organizmu oraz pomagają redukować uszkodzenia komórek
W naszym organizmie krążą dwa rodzaje cholesterolu: tzw. "dobry" cholesterol (HDL) i "zły" cholesterol (LDL). Tzw. "zły" cholesterol (LDL) ulega oksydacji przy pomocy wolnych rodników. W postaci utlenionej o wiele łatwiej tworzy tzw. płytkę miażdżycową wewnątrz naszych naczyń krwionośnych. Flawonoidy dzięki właściwościom antyoksydacyjnym ograniczają tendencje złego cholesterolu do utleniania się i odkładania się w postaci płytki wewnątrz naszych naczyń krwionośnych.
Flawonoidy roślinne pomagają redukować ryzyko tworzenia się skrzepów krwi.

Gorzka czekolada kryje więc w sobie prawdziwe bogactwo naturalnych antyoksydantów. Pamiętaj o tym, gdy staniesz w sklepie przy półce ze słodyczami. Wśród nowej serii czekolad Nestlé Noir każdy znajdzie coś dla zmysłów i dla zdrowia.
Czekolady Nestlé NOIR to czekolady gorzkie z wykwintnymi dodatkami

  • NESTLÉ NOIR Intense - czekolada o wyrazistym smaku kakao, z początku chrupiąca,
    a w miarę jedzenia delikatna i kremowa. Zawiera 70% kakao,
  • NESTLÉ NOIR Grejpfrutowa stworzona z unikalnego połączenia smaku grejpfrutów
    i intensywnie gorzkiej czekolady,
  • NESTLÉ NOIR Wiśniowa - oryginalne połączenie intensywnej w smaku czekolady
    i pysznych kawałków wiśni,
  • NESTLÉ NOIR Karmelowa - kuszące połączenie wyśmienitych kawałków karmelu
    i ciemnej czekolady o kremowej konsystencji,
  • NESTLÉ NOIR Eclat Noir to najgłębszy smak ciemnej czekolady z zatopionymi w niej najwyższej jakości kawałkami ziaren kakao z Ekwadoru,
  • NESTLÉ NOIR Fondant to kremowa konsystencja o intensywnym smaku ciemnej czekolady.

Zdrowy obiad w kilka minut

W ferworze zmagań z codziennymi obowiązkami, sama myśl o przygotowaniu ciepłego, a do tego wartościowego posiłku, przyprawia nas o ból głowy. A przecież zdrowe gotowanie nie musi oznaczać wielu godzin spędzonych w kuchni. Niemożliwe? A jednak!

Często zapominamy, jak ważny jest sposób, w jaki się odżywiamy. A przecież dieta wpływa na stan naszego zdrowia, a nawet samopoczucie. Spożywanie produktów bogatych w składniki odżywcze i witaminy każdego dnia jest niezwykle istotne dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. To, co jemy, przekłada się także na nasz wygląd – paznokcie, włosy i skórę.

Torebki do gotowania na parze 10sztJN

Teraz, dzięki Torebkom do gotowania na parze Jana Niezbędnego, możemy szybko i wygodnie przygotować zdrowy i wartościowy posiłek. Wystarczy włożyć wybrane produkty do torebki, zamknąć ją i całość umieścić w kuchence mikrofalowej. W zależności od rodzaju sporządzanej potrawy ustawić odpowiedni czas gotowania i… gotowe! Co ważne, można tak przygotować dania zarówno z mrożonych, jak i świeżych składników zaledwie w kilka minut.

Pamiętajmy, że w naszym jadłospisie powinniśmy unikać dużych ilości soli, tłuszczów często dodawanych do smażenia czy duszenia oraz nadmiernego stosowania przypraw zawierających wzmacniacze smaku. Dzięki gotowaniu na parze nasze posiłki zachowają więcej witam i mikroelementów niż przy tradycyjnym gotowaniu w wodzie. Dodatkowo, wszystkie składniki utrzymają swój naturalny kolor, a ich smak i aromat będzie bardziej intensywny. Do doprawienia wystarczy więc już tylko szczypta przypraw.

Zatem – do dzieła i smacznego!

Więcej informacji: www.janniezbedny.pl

Co jeść, by być zdrowym?

Zdrowie na talerzu

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że każdy dzień, w którym czujemy się dobrze to zasługa naszego układu odpornościowego. Nie zwracamy też uwagi na przejściowe złe samopoczucie, które samo mija. Zainteresowanie naszą odpornością zaczyna się wtedy gdy dopadła nas choroba. Dopiero wtedy dociera do nas, że układ immunologiczny stacza właśnie ogromną walkę z chorobotwórczymi czynnikami.

A tak naprawdę każdego dnia, w każdym momencie nasz układ pracuje na najwyższych obrotach. Każde kichnięcie, chrząknięcie czy świąd jest objawem działania tegoż układu. Są ludzie, którzy mimo ciągłego przebywania wśród chorych lub w niekorzystnych warunkach klimatycznych zawsze są zdrowi i tacy, w których towarzystwie wystarczy kichnąć żeby położyć ich do łóżka z wysoką temperaturą. Oprócz czynników genetycznych, na które nie mamy wpływu, nasza odporność zależy w dużym stopniu od tego jaki jest styl naszego życia. Dlatego warto zrobić wszystko aby wspomóc własną odporność i spędzić zimę na nartach lub bitwie na śnieżki zamiast leżenia z zakatarzonym nosem pod pierzyną.

witamina Cenna

Witamina ta jest wynalazkiem lat 20 XX wieku więc stosunkowo nowym. Uważa się, że odpowiednia ilość tej witaminy w organizmie wpływa pozytywnie na działanie układu immunologicznego. Udowodniono, że witamina ta świetnie radzi sobie z większością wirusów. Nie oznacza to, że sama w sobie leczy lecz usprawnia działanie obronne organizmu. Przypisuje się jej wiele zasług: poczynając od ułatwiania gojenia na działaniu antynowotworowym kończąc. Z tego względu powinniśmy zadbać aby zwłaszcza zimą jej poziom w naszym organizmie był odpowiedni. Witamina ta jest dość łatwo dostępna dlatego przy odpowiednio zróżnicowanym żywieniu nie powinno jej nam zabraknąć. Jednak jest pewna grupa ludzi, która potrzebuje tej witaminy znacznie więcej. Palacze, alkoholicy, i nie-alkoholicy którzy czasami „lubią sobie dobrze wypić”, cukrzycy, wybitnie mięsożerni oraz rekonwalescenci powinni zwiększyć jej dawkę o ok. 25%.

Poniżej najlepsze źródła tejże witaminy.

Produkt (100g) Zawartość witaminy C (mg)
Owoc dzikiej róży 550
Truskawka 46-234
Czarna porzeczka 148-258
Cytryna 20-70
Pomarańcza 16-47
Grejpfrut 24-45
Chrzan 105-138
Papryka Ok. 125
Natka pietruszki 128
Rzeżucha 61-89
Koperek zielony 100

Źródło: A. Szczygieł „Podstawy fizjologii żywienia”

Powyższa tabelka oraz podane w niej wartości są doskonałym wyjaśnieniem dla wszystkich tych, którzy codziennie rano katują się zimnym sokiem z pomarańczy wmawiając sobie, że to najlepsze źródło wit C a następnie dziwią się, że dopadła ich grypa. Okazuje się, że cytrusy określane przez wielu jako skarbnica witaminy C wcale tak dużo jej nie posiadają. Owszem, soki cytrusowe mają w sobie wielki potencjał (oprócz witamin posiadają wiele antyoksydantów) jednak zimą witaminę C powinniśmy pobierać z innych produktów Zamiast tego warto do porannej kanapki dodać paprykę z natką pietruszki. A potem wypić herbatkę z dzikiej róży.

Wróg i przyjaciel-selen

Selen jest pierwiastkiem dość kontrowersyjnym. Szkodliwy jest jego niedobór i nadmiar. Zauważono pewne objawy u ludzi zamieszkujących tereny o zwiększonej zawartości selenu (Kolumbia) świadczące o trujących właściwościach tego pierwiastka. Z drugiej strony zbadano jego korzystny wpływ na serce, w leczeniu nowotworów, właściwości grzybobójcze oraz…wzmacnianie układu odpornościowego. Najprawdopodobniej selen zmusza niejako organizm do produkowania ciał odpornościowych. Jak więc zadbać o jego prawidłowy poziom bez ryzyka przedawkowania. Przede wszystkim absolutnie nie stosować preparatów z selenem. Najpewniejszym źródłem jest żywność. Bardzo dobrym rezerwuarem selenu jest kukurydza. Płatki kukurydziane jedzone na śniadanie mimo, że mają go znacznie mniej niż sama kukurydza są wystarczającym źródłem. Innym produktem zawierającym selen jest czosnek. I z nim warto zaprzyjaźnić się tej zimy. Dodawany czasami do potraw lub jedzony na surowo (dla wytrawnych i odważnych smakoszy) nie tylko uchroni nas przed zimowymi dolegliwościami ale również zabezpieczy przed chorobami sercowymi.

Zimno na zewnątrz, ciepło w środku

Kiedy temperatury spadają poniżej zera wkładamy na siebie coraz cieplejszą odzież. Jednak powinniśmy zadbać też o dostarczenie ciepła od wewnątrz. Jedzenie zimnych pokarmów, popijanie chłodnymi napojami choćby były najlepszym źródłem witamin i makroelementów nie uchronią nas przed chorobami. Z pewnością znasz takie osoby które mimo, że jedzą jednostajnie, czasem wręcz ubogo nie zapadają zimą na grypę. Ich sekret tkwi w ciepłych posiłkach. Dlatego warto poranny sok zamienić na szklankę gorącego kakao a zamiast kanapek zjeść ciepłą zupę.

Zupy są zresztą świetnym posiłkiem na zimę. Jest to danie pożywne, zdrowe a w dodatku dostarcza ciepła organizmowi. Najlepsza zupa na zimę to tzw. ajntopf. Nazwa pochodzi od niemieckich słów: ein (jeden), topf (garnek). Oznacza zupę jednogarnkową, niezwykle gęstą. Przepis na taką zupę jest dość prosty: wszystkiego po trochu. Warzywa, ryż lub kasza a do tego wkładka mięsna. Taka zupa jedzona w ciągu dnia pozwoli bez uczucia głodu przetrwać resztę dnia i świetnie zastępuje oba dania. Medycyna dalekiego wschodu zachęca do spożywania takiej zupy nawet na śniadanie. Taki posiłek zjedzony rano oprócz tego że niezwykle pożywny dostarczy nam tyle ciepła że niestraszne już będzie wyjście z domu na zaśnieżone ulice.

Autor: Elżbieta Szlęk

Święta, święta i po …. szczupłej sylwetce, ale nie po przeczytaniu tego tekstu

Czy należysz do osób, które co roku przed świętami Bożego Narodzenia obiecują sobie, że tym razem powstrzymają się przed jedzeniem kuszących dań świątecznych? A potem co roku nie możesz odmówić sobie pałaszowania smakołyków. I wreszcie ze złością patrzysz na wagę, która wskazuje więcej po kilku dniach spędzonych przy stole?
Jeśli tak, to ten artykuł pomoże Ci poradzić sobie z corocznymi postanowieniami.
Zła wiadomość jest taka, że nie ma innego sposobu na uchronienie się przed przytyciem niż ograniczenie posiłków. Ale dobra wiadomość- że stosując poniższe wskazówki uda Ci się przetrwać ten okres bezboleśnie.

Planowanie i organizacja

Problem tuczących świąt zaczyna się dużo wcześniej niż przy wigilijnym stole. Pomyśl zawczasu o tym jak będziesz się czuć w poświąteczny poranek i zaplanuj wszystko tak abyś niczego nie musiała żałować. Niezależnie od tego, czy jesteś tradycyjną kobietą przyrządzającą potrawy w swojej kuchni, czy nowoczesną panią domu, która dania woli zamówić, weź kartkę papieru i zapisz ile osób będzie gościć przy Twoim stole. Ważne jest to, aby szykując święta nie przygotować/zamówić więcej niż będzie potrzebne. Nie zjedzone resztki nawet w poświąteczne dni kuszą zza drzwi lodówki. Lepiej więc, by każdy oszczędnie nakładał na talerz niż nie miał umiaru. Zamknij też kuchnię na czas świąt. Nie przygotowuj niczego, poza tym co zrobiłaś przed świętami. To co jest musi wystarczyć.

ciasteczkaTucząca tradycja 12 potraw

Masz dwa wyjścia. Albo przygotować 12 potraw i spróbować tylko niektórych albo ograniczyć tą liczbę. Święta Bożego Narodzenia mają piękną tradycję, aczkolwiek niektóre z nich są bezlitosne dla naszej sylwetki.
Nie ma sensu upychać się niczym chomik siedząc za stołem. Ważne jest to, aby delektować i zachwycać się smakiem potraw, które jada się raz w roku. Z daniami świątecznymi jest podobnie jak ze sklepem z perfumami. Albo przetestujesz połowę perfumerii w efekcie nie wiedząc czym pachniesz albo spróbujesz tylko dwóch zapachów i każdy z nich będzie diametralnie różnił się od drugiego. Podczas świąt panuje ta sama zasada. Delektuj się barszczem z uszkami jedzonym raz w roku, zakosztuj karpia, który teraz ma wyjątkowy smak. Czy kutie jadasz codziennie? Najprawdopodobniej tylko raz w roku, więc weź trochę do ust i smakuj każdy kęs próbując nasycić się smakiem na cały najbliższy rok. Ale poprzestań na tym. Nie wpychaj do żołądka kolejnych dań skoro powoli zaczynasz czuć się jak hipopotam.

Lekko, chudo i smacznie

Bohaterem wigilijnego wieczoru jest karp. W większości domów jest on podstawą jednak zdarzają się i tacy, którzy nie przepadają za tą rybą i serwują inną. Niezależnie od tego jaką rybę spożywasz ważne jest to, że jest to jedno z niewielu dań, które jest najmniej groźne dla naszej figury. Ryby z reguły są niskokaloryczne, więc nie ma tu jakiś rygorystycznych ograniczeń. Problem pojawia się wtedy, gdy chcemy takową rybę podać w wykwintny sposób. Panierowanie, doprawianie czym tylko się da, a na końcu smażenie powoduje, że ze zdrowej ryby robi się istna bomba kaloryczna. Dlatego warto spróbować innych rodzajów obróbki- polecane pieczenie, duszenie oraz gotowanie, Dla porównania karp panierowany i smażony ma ok. 350kcal/100g, a karp w galarecie- 230kcal/100g.
Tradycyjne potrawy świąteczne różnią się w zależności od regionu, w którym mieszkamy. Jedni nie wyobrażają sobie świąt bez czerwonego barszczu, inni bez zupy rybnej. Zdecydowanie bezpieczniejszy jest barszcz (ok. 50kcal/1 talerz). Kaloryczne z kolei są uszka. Warto więc ograniczyć ich ilość do kilku sztuk.
Ważne są detale:

  • Przygotowując sałatki zrezygnujmy z majonezu. Jogurt świetnie go zastąpi.
  • Nie polewamy dań tłuszczem. Pierogi bez tłustej polewy wcale nie smakują gorzej.
  • Wszystkie mięsa dotyczy ta sama zasada przy przygotowywaniu co ryby- zamiast smażenia piecz, duś lub gotuj.
  • Unikaj nadmiaru soli. Jest tyle ziół o pięknym zapachu i aromacie. Do mięs świetnie pasują: majeranek, zioła prowansalskie, grzyby z kolei nabierają smaku, gdy dodamy do nich cząber lub tymianek.

wesołe świętaA gdy już siedzisz przy stole…

Zastosuj parę trików. Przede wszystkim błąd popełniają osoby, które przez cały dzień czekają na wigilijną wieczerzę nic nie jedząc. Głodzenie się w ciągu dnia w oczekiwaniu na wigilijne przysmaki sprawi, że wieczorem będziesz chciała pochłonąć wszystko. Tego dnia jemy tak jak w pozostałe dni-normalne posiłki 3 razy dziennie..
W pierwszej kolejności smakuj dania, które najbardziej ci smakują. Kiedy już zjesz oczekiwane przez cały rok danie niekoniecznie będziesz chciała próbować kolejnych, tych mniej wyczekiwanych.
Pamiętaj tez o nakładaniu małych porcji na talerze. Kiedy nałożysz dużo, będziesz chciała to wszystko zjeść.
Pozostałe dni świąteczne nie oznaczają, że masz tylko siedzieć i jeść. Jedz śniadanie, obiad i kolacje. Możesz sobie pozwolić na małe, niskokaloryczne przekąski w ciągu dnia, ale nie zamieniaj ich na dodatkowy posiłek
Ważne jest również wolne, bardzo spokojne przeżuwanie. To rada bardzo często podawana przez dietetyków, jednak uparcie nie jest przestrzegana przez ludzi. Jedząc powoli trochę oszukujesz swój mózg. Informacja o tym, że głód jest zaspokajany dociera do niego wcześniej niż zdążysz zjeść określoną porcję. Jedząc wolno często zdarza się tak, że nie masz siły zjeść wszystkiego, nie wspominając o tym, że powolne przeżuwanie ułatwia trawienie.

Gdy mimo to nie udało się…

Może się tak zdarzyć, że mimo wszelkich starań na wadze przybędzie parę kilogramów. Nie przejmuj się jednak. Zbliżający się Sylwester i czas karnawału pomoże pozbyć ci się nadmiaru. Jeśli tylko zadbasz o istnie taneczny nastrój może się okazać, że okres, który miał być największym zagrożeniem dla sylwetki stanie się wybawieniem.

Autor: Elżbieta Szlęk

Wesołych i Zdrowych Świąt

życzy

redakcja strony Piękna.

Śniadaniowa recepta na zdrowie dla niego – śniadanie prawdziwego mężczyzny

Dbasz o swojego partnera? Poleć mu stronę z propozycjami śniadań przygotowanymi specjalnie dla niego.

Czy chcesz?:

Nie czuć zmęczenia

Cieszyć się stałą koncentracją

Być w stanie rozwiązywać stawiane Ci codziennie zadania?

Widzieć pozytywne efekty ćwiczeń?

Jedz regularnie śnadania.

Dzięki dobrze skomponowanym śniadaniom wpłyniesz pozytywnie na swoje zdrowie.

Nawet najbardziej męskie ciało potrzebuje zrównoważonej diety.

Dzięki regularnym posiłkom będziesz zdrowszy, bardziej energiczny. Dobrze skomponowane posiłki przyczynią się do zwiększenia masy mięśniowej ciała. Poczujesz się lepiej, zdrowiej.

W ciągu dnia potrzebujesz:

Energii – około 3000 kcal
Białko – około 100g
Czytaj dalej Śniadaniowa recepta na zdrowie dla niego – śniadanie prawdziwego mężczyzny

Czy wiesz, co jesz?

Świadomość tego, co się je może być źródłem ograniczeń, jednak zdecydowanie pomaga ona dokonywać trafnych wyborów biorąc pod uwagę nasze zdrowie. Dzięki tej wiedzy nie tylko czujemy komfort psychiczny, ale również jesteśmy mniej narażeni na różne choroby.
Dzięki zakrojonym na szeroką skalę badaniom, wiemy już, że większość konserwantów, także tych pochodzenia naturalnego, mogą przyczyniać się do powstawania różnych chorób alergicznych. Alergie to jedna z chorób cywilizacyjnych występujących u około 30% społeczeństwa. Najczęstsze postaci tych chorób to pyłkowica odnotowana u około 20% populacji i astma oskrzelowa występująca u 5-9% całej populacji. Pytanie za co jeszcze przyjdzie naszej cywilizacji zapłacić?

Przemysł spożywczy często stosuje różnego rodzaju dodatki (food additives). Część z tych dodatków oznaczona jest na etykiecie produktu numerem poprzedzonym literą E. Są to tzw. polepszacze, których celem jest poprawa wyglądu, konserwacja oraz poprawa smaku produktu. E budzi jednak nieufność wśród konsumentów i to nie tylko z powodu braku jasnej ich interpretacji. Podświadomie czujemy, że nie są zdrowe, nawet jeśli opakowanie pieczywa krzyczy nam coś zupełnie odwrotnego.

Specjaliści żywieniowi obliczyli, że przeciętnie człowiek spożywa około 5,5 kg różnych dodatków typu E w ciągu roku. Wiele ludzi, ale także i przemysł spożywczy, zadali sobie pytanie, czy taka ilość chemii nie jest szkodliwa. Wtedy też powstał nowy segment zdrowej żywności (bio), na którego produkty wraz ze wzrostem naszej świadomości rośnie. Zdrowa żywność zwana także ekologiczną jest pozbawiona wszelkich dodatków, dzięki czemu jest zdrowsza. Poniżej znajduje się lista grup dodatków żywieniowych, których przebywa z miesiąca na miesiąc. Obecnie jest ich już ponad tysiąc.

Dodatki spożywcze dzielimy na:

  • E100 - E200 - barwniki,
  • E200 - E300 - środki konserwujące,
  • E300 - E400 - przeciwutleniacze,
  • E400 - E500 - emulgatory,
  • E400 - E500 - emulgatory i środki zagęszczające,
  • E500 - E600 - dodatki o zróżnicowanym przeznaczeniu,
  • E600 - E700 - wzmacniacze smaku,
  • E700 - E800 - antybiotyki,
  • E900 - E1202 - dodatki do żywności o różnym zastosowaniu,
  • E1400 - E1500 - modyfikowane skrobie (środki zagęszczające),
  • E1500 - E1525 - sztuczne wzmacniacze smaku.

Powyższa generalna klasyfikacja daje nam tylko wskazówkę, jakiego typu polepszacz użyto w produkcji. Warto pamiętać, że dodatki, mimo nazewnictwa E, mogą być naturalne (np. część barwników). Ponadto wyróżnia się dodatki identyczne z naturalnymi, a więc takie, których skład chemiczny jest taki sam jak w przypadku jego naturalnego odpowiednika, jednak uzyskany sztucznie. Zdecydowaną większość dodatków jest syntetyczna. Pełna lista dodatków wraz z ich opisem (pochodzenie, funkcje i cechy charakterystyczne, dopuszczalne dzienne spożycie oraz efekty uboczne) dostępna jest na stronie Food-Info, pozycja menu "E-numery".

Sebastian Karwala
ciekawnik.pl - warto wiedzieć!
[ciekawnik.pl to platforma, której celem jest budowanie natchnionego i bardziej świadomego społeczeństwa wiedzy]

Dieta dla urody

Niemal każda choroba czy stres odbijają się na wyglądzie. Blada cera, przebarwienia lub krostki, to najczęściej efekt złego odżywienia, braku witamin lub składników mineralnych. Dzięki odpowiednio dobranym pokarmom, choć po części możesz tym zmianom zapobiec. Właściwie skomponowany jadłospis, zawierający witaminy i niezbędne pierwiastki, to tajemnica młodego wyglądu i piękna; lśniących włosów, gładkiej skóry oraz twardych paznokci. Dlatego warto wiedzieć, że substancje te znajdują się nie tylko w drogich kosmetykach, ale również w naszym codziennym pożywieniu.

Przede wszystkim należy pamiętać o podstawowych zaleceniach zdrowej diety. Twój codzienny jadłospis powinien się składać z trzech głównych posiłków oraz dwóch odżywczych przekąsek. Posiłki powinny być wartościowe oraz przygotowane ze świeżych produktów o najwyższej wartości. Pamiętaj, że w każdym posiłku powinny znaleźć się warzywa i owoce.

Co poza tym? Na jakie produkty zwrócić szczególną uwagę?

Rzodkiew, buraki, pomidory, cebula, czosnek, otręby i pestki słonecznika poza wieloma wartościami odżywczymi są świetnym źródłem krzemu, który ma wpływ na przemianę materii (ułatwia też odchudzanie). Zapotrzebowanie na ten pierwiastek wzrasta w przypadku łamliwych paznokci, wypadaniu włosów czy szarej cery. Dlatego też najlepiej nie czekaj na objawy niedoboru a już od dziś siedząc przed telewizorem zamiast słodkich przekąsek sięgnij po pestki słonecznika. Bogatym źródłem krzemu jest także skrzyp polny.

Produkty zwierzęce są najlepszym źródłem cynku. Cynk jest odpowiedzialny za wszystkie podstawowe procesy życiowe, a jego niedobór objawia się, między innymi zmianami skórnymi, łysieniem oraz trudnością w gojeniu się ran. Ze względu na występowanie przede wszystkim w produktach pochodzenia zwierzęcego do grupy zagrożonych niedoborem należą wegetarianie, a także alkoholicy oraz kobiety ciężarne.

Beta-karoten zapewni cerze świeży, opalony wygląd. Znajduje się w produktach roślinnych: w pomarańczowych warzywach i owocach (dynia, marchew, morele oraz warzywa liściaste).

Drożdże, mleko, mięso i produkty zbożowe zawierają duże ilości witamin z grupy B. Są to witaminy rozpuszczalne w wodzie, bardzo rozpowszechnione w produktach spożywczych. Objawy niedoboru są mało charakterystyczne i polegają na występowaniu niedokrwistości, pękaniu warg, zmianach zapalnych skóry i języka oraz patologiach w obrębie układu nerwowego.

Nie możesz rezygnować z tłuszczy, nawet przy diecie odchudzającej czy ‘upiększającej’. Dzięki witaminie E znajdującej się w olejach roślinnych (głównie słonecznikowym) oraz kiełkach pszenicy Twoja skóra będzie elastyczna, a zmarszczki pojawią się później. Pamiętaj o dodatku tych produktów do codziennych potraw, np. do sałatek i surówek!

Świeże warzywa i owoce zawierają duże ilości witaminy C, której niedobór powoduje bladość, nadmierne rogowacenie się naskórka oraz utratę elastyczności. Wspólnie z beta karotenem wpływają na zdrowy koloryt Twojej cery. Największe ilości witaminy C występują w owocach dzikiej róży, porzeczkach, owocach kiwi oraz zielonej pietruszce i kolorowych paprykach.

Koenzym Q jest enzymem często występującym w kremach przeciw zmarszczkowych. Odgrywa ważną rolę w spowalnianiu procesów starzenia się. Dzięki niemu będziesz w dobrej formie fizycznej i psychicznej. Poza drogimi kremami występuje w wołowinie, oleju sojowym oraz w podrobach.

Na koniec kilka słów o żywieniowych aspektach ‘dietetycznego’ problemu jakim jest skórka pomarańczowa. Nie ma niestety idealnej diety, która mogłaby wyeliminować to mało estetyczne schorzenie, jednak odżywianie odgrywa istotną role w walce z cellulitem. Dieta powinna być bogata w warzywa i owoce, zawierać optymalną ilość protein (wartościowych białek występujących m.in. w rybach) i węglowodanów (grube kasze oraz razowe pieczywo). Należy także ograniczać ilość cukrów prostych oraz tłuszczów zwierzęcych – tłuszcze zwierzęce zastępujemy olejem bogatym w wit. E).

Coś jeszcze? Nawilżenie! Czyli niezwykle ważny element diety nie dostarczający składników odżywczych (białek, tłuszczy, węglowodanów czy witamin). Jednak brak wody może być przykry w objawach, prowadzi do wysuszenia oraz przyszarzenia cery, jak również wpływa na pracę wszystkich układów w organizmie. Najlepsza jest niegazowana woda mineralna, warto mieć ją cały czas przy sobie i popijać między posiłkami.

Pamiętaj! Odpowiednio dobrana dieta jest kluczem do zdrowego wyglądu i pięknej cery. Poprawi Twoje samopoczucie i pozwoli Ci zaoszczędzić na drogich kosmetykach.

--
Justyna Marszałkowska
dietetyk medyczny
Centrum Dietetyczne ProLinea
www.e-prolinea.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Cellulit-jak się go pozbyć łatwo, szybko i skutecznie

Zmora współczesnych kobiet odbierająca urodę niezwykle ponętnej kobiecej części ciała. Charakterystyczna cecha puszystych kobiet z Rubensowskich dzieł. Cellulit nie jest niczym nowym jednak obecny ideał kobiecego ciała wyklucza taką wątpliwą ozdobę. Czemu walka z nim jest taka ciężka i co zrobić aby wreszcie pozbyć się go z naszych ciał?

Wiele osób nazywa go cellulitisem jednak nie jest to odpowiednie określenie tej przypadłości. Cellulitis jest chorobą objawiającą się bardzo bolesnym zapaleniem tkanek. Z kolei to, co trapi większość kobiet to cellulit, nieestetyczny nierównomierny rozkład tkanki tłuszczowej pojawiający się głownie na udach, pośladkach, brzuchu a nawet ramionach. Dawniej kojarzony był z kobietami o dość pełnych kształtach. Jednak zmaga się z nim również wiele szczupłych, drobnych dziewczyn.
Jest wiele teorii tłumaczących powstanie tej dolegliwości. Dawniej tłumaczono cellulit jako efekt odkładania się nieczystości zawartych w mocno przetworzonej żywności. Obecnie winą obarcza się estrogen- żeński hormon odpowiedzialny za szereg ważnych i korzystnych procesów w organizmie kobiety. Jednak pewne nieprawidłowości w poziomie tego hormonu przyczyniają się między innymi do powstania cellulitu, prawidłowo nazwanego w języku polskim lipodystrofią. Estrogeny powodują bowiem rozszerzenie naczyń krwionośnych i zwiększenie ich przepuszczalności. Konsekwencją jest powstanie miejscowych obrzęków i ucisków na komórki tłuszczowe, które zaczynają nieprawidłowo funkcjonować.

Podjęcie walki z cellulitem kończy się porażką w przypadku kobiet, które wierzą, że wcieranie pewnych specyfików da spektakularne efekty. Aby pozbyć się go raz na zawsze trzeba bardzo cierpliwie i konsekwentnie przestrzegać zasad obejmujących 3 ważne działania:
• masaż
• dieta
• ruch

Żaden z powyższych punktów stosowany osobno nie przyniesie korzyści a wszystkie razem zapewnią gładką skórę.

Masaż
Mniej ważne jest to, co wcierasz. Liczy się sposób w jaki to robisz i częstotliwość. Nie spodziewaj się cudów jeśli raz w tygodniu przypomni Ci się aby pomasować chwilę miejsce zaatakowane przez cellulit. Należy codziennie z wykorzystaniem środka zapewniającego poślizg (oliwka, krem na cellulit) dość silnie (aczkolwiek nie boleśnie) masować określoną cześć ciała. Jeśli jest to brzuch najlepiej sprawdzają się ruchy okrężne. Jeśli cellulit obejmuje uda należy masować od dołu do góry. Możesz szczypać, uciskać, delikatnie obijać skórę. Poświęć na to ok. 10min dziennie.

Ruch
Jakie mięśnie taka skóra. Zwiotczałe mięśnie odbierają jędrność i elastyczność skórze. Ruch, zmuszanie mięśni do pracy polepszy jakość skóry ale podobnie jak masaż usprawni krążenie, co w efekcie zmniejszy cellulit. W zależności od tego, która część Twojego ciała pokryta jest pomarańczową skórką, rób brzuszki, napinaj pośladki lub ćwicz uda. Ćwiczeń jest bardzo wiele. Liczy się to abyś przynajmniej 3 razy w tygodniu poświęciła na to pół godziny. Idealnie jeśli biegasz, chodzisz na basen, jeździsz na rowerze. Każdy rodzaj ruchu jest dobry byle był regularny.

Dieta
Unikaj tłuszczów zwierzęcych. Zmień je na roślinne. Zrezygnuj ze smażenia. Zacznij więcej gotować i piec. Podejrzewa się, że ogromny wpływ na rozprzestrzenienie się cellulitu ma podawanie zwierzętom hormonów. Ma to na celu zwiększenie masy ciała zwierząt natomiast u ludzi naruszać może niezwykle subtelną gospodarkę hormonalną. Pamiętaj więc aby ograniczyć spożywanie mięsa i staraj się zdobyć informację o ekologicznych hodowlach. Spożywaj ryby i nasiona roślin strączkowych. Twoja dieta musi obfitować w warzywa i owoce ale uważaj na te z dużą zawartością cukru. Pij warzywno-owocowe soki, wodę oraz herbaty ziołowe. Powinnaś wypijać ok. 2 litrów wody dziennie. Zrezygnuj z używek. Spróbuj przestać dosalać potrawy (w kupnych produktach jest już bardzo dużo soli) z czasem przyzwyczaisz się i polubisz niesolone produkty, Białe pieczywo zamień na ciemne.

Pamiętaj, że możesz wygrać z cellulitem. Potrzeba tylko Twojego silnego zaparcia. Mówi się, że tylko leniwe kobiety mają cellulit. Nie daj się!!!

Autor: Elżbieta Szlęk

Śniadaniowa recepta na zdrowie dla niego – śniadanie szefa

Śniadaniowa recepta na zdrowie dla niego - śniadanie szefa

Dbasz o swojego partnera? Poleć mu stronę z propozycjami śniadań przygotowanymi specjalnie dla niego.

Jeżeli Twój mężczyzna spędza wiele godzin siedząc za biurkiem to potrzebuje odpowiedniej diety. Śniadanie skonponowane z myślą o nim znajdziesz poniżej.

Czy chcesz?:

Nie czuć zmęczenia

Cieszyć się stałą koncentracją

Być w stanie rozwiązywać stawiane Ci codziennie zadania?

Widzieć pozytywne efekty ćwiczeń?

Jedz regularnie śnadania.
Dzięki dobrze skomponowanym śniadaniom wpłyniesz pozytywnie na swoje zdrowie.

Nawet najbardziej męskie ciało potrzebuje zrównoważonej diety.

Dzięki regularnym posiłkom będziesz zdrowszy, bardziej energiczny. Chcesz być bardziej kreatywny? Radzić sobie w kryzysowych sytuacjach? Dzięki zrównoważonej diecie osiągniesz to a ponadto zapobiegniesz poważnym problemom zdrowotnym.

W ciągu dnia potrzebujesz:

Energii – około 2500 kcal

Białko – około 90g
Tłuszcz – max 80g
Węglowodany – około 350g
Błonnik pokarmowy – 25 – 40g

Dobrze jest jeżeli Twoje posiłki rozkładają się następująco:

Śniadanie 25% ilości energii
II śniadanie 10% ilości energii
Obiad 35% ilości energii
Podwieczorek 10% ilości energii
Kolacja 20% ilości energii

Propozycja zrównoważonego śniadania dla Ciebie:
Wartość energetyczna: 620 Kcal

Produkty mleczne, wędliny, ryby:
4 grubsze plasterki chudego twarogu lub 3 opakowania lekkiego serka ziarnistego lub 4 grubsze plasterki wędliny drobiowej lub 2/3 puszki tuńczyka w sosie własnym

Produkty skrobiowe:
4 cieńsze kromki chleba z dodatkiem ziaren lub 2 mniejsze grahamki lub 2 mniejsze bułeczki orkiszowe

Warzywa:
200 – 250g warzyw np. duży pomidor, średni ogórek, duży pęczek rzodkiewek

Owoce:
150 – 250g świeżych owoców np. średni banan lub duże jabłko albo buteleczka Cappy Owocowe Śniadanie

Tekst J.V. na podstawie informacji uzyskanych z Cappy