Archiwum kategorii: Lifestyle

Międzynarodowy Festiwal Filmowy i polska makijażystka – Anna Galińska


Uśmiechnięte gwiazdy na czerwonym dywanie, migawki fleszy, a potem zdjęcia w kolorowych czasopismach z nienagannie wyglądającymi aktorami.

W ostatnim 59. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w San Sebastian o nienaganność wyglądu gwiazd dbała Mistrzyni Makijażu Sephora 2009, Anna Galińska.

Na festiwalu gościli między innymi: Clive Owen, Antonio Banderas i Julie Delpy.

Anna Galińska wraz z najlepszymi wizażystami Sephora przygotowywała uczestników do występów się na czerwonym dywanie.

Tego wieczoru używano kosmetyków marek: Sephora, Make Up For Ever, Dior, Guerlain i NARS, które świetnie sprawdziły się w błysku fleszy. Anna Galińska oraz inni artyści Sephora malowali m.in. uczestników gali, podczas której Glenn Close otrzymała nagrodę za całokształt twórczości.

„Jestem zachwycona, że mogłam kreować wizerunek sław światowego kina i pracować w towarzystwie najlepszych makijażystów Sephora. Praca z takimi ludźmi wymaga mobilizacji i koncentracji, ale też daje niebywałą satysfakcję. Wszyscy aktorzy, reżyserzy i producenci, których wizerunek miałam okazję tworzyć podczas tego festiwalu, okazali się niezwykle życzliwi i, co najważniejsze, zadowoleni z efektów pracy zespołu Sephora. To było wspaniałe przeżycie oraz prawdziwy sprawdzian umiejętności, które jako makijażystka doskonalę od lat w Sephora, między innymi uczestnicząc w licznych szkoleniach i konkursach takich jak «Make-Up Masters»”

- powiedziała Anna Galińska, makijażystka Sephora, Mistrzyni Makijażu 2009.

Co, jak i gdzie – czyli garderobiany portret Polaków


Statystyczna polska szafa przedstawia spore zróżnicowanie - ubieramy się bogato, biednie, schludnie, niestarannie, elegancko, na luzie, markowo i anonimowo – ale czy ubieramy się dobrze?

„Polski styl” nie miał jeszcze okazji stać się synonimem smaku, elegancji i dbania o jakość wybieranej odzieży – jakkolwiek trend niedbalstwa i garderobianej dezynwoltury powoli odchodzi w zapomnienie, ciągle jesteśmy na etapie odkrywania własnego odzieżowego „ja”. Zmiany nadchodzą stopniowo, jednak w statystycznej polskiej szafie nieustannie panuje niezamierzona różnorodność – pomimo tego, że z sezonu na sezon przywiązujemy znacznie większą wagę do wyglądu i ubioru, nie do końca potrafimy korzystać z dobrodziejstw modowego świata. Kiepsko wychodzi nam dobieranie ubioru stosownie do sylwetki, za to świetnie - podążanie za masowymi trendami, co wcale nie jest godnym pochwały zjawiskiem. Do listy garderobianych grzechów głównych jeszcze wrócimy – być może wydadzą się trochę mniej zatrważające, jeśli najpierw skupimy się na pozytywnych aspektach rodzimych stylizacji.

Jestem na tak

Słowa uznania należą się głównie mieszkankom większych miast – ich ubraniowe wybory są niczym wiosenny powiew świeżości na rodzimym modowym podwórku opanowanym przez schemat i nudę. Dążenie do wybicia się z szarego tłumu wiąże się w głównej mierze z poszukiwaniami sklepów/marek, które nie są jeszcze powszechnie dostępne na krajowym rynku odzieżowym – stąd niechęć do sieciowych molochów, buszowanie po komisach i sklepach second hand oraz przychylność dla nowatorskich idei zakupów, chociażby klubów zakupowych. Poza trendsetterkami, kolejną grupą, która dumnie niesie sztandar modowej chwały są elegantki, które posiadły niebagatelną umiejętność poprawnego dostosowywania ubioru do okazji. W biurach pojawiają się w schludnych garsonkach, na weselach w sukniach balowych, swobodniejsze kreacje zostawiając na spotkania z przyjaciółmi, przy czym nieodłączną towarzyszką każdego z wymienionych strojów jest dbałość o detale i jakość wykonania.

Jestem na nie

Mniej przyjemną część wyliczanki cech „polskiej szafy” możemy zacząć od - z pozoru niewinnego - pojęcia zachowawczości. Przywiązanie do określonego stylu, niezmiennego na przekór migającym jak w kalejdoskopie trendom i modowym wytycznym, jest na pewno bezpieczne – ale i nudne. Nikt nie lubi być posądzany o brak wyobraźni, ale czy rzesza ubierająca się konsekwentnie w gotowe od 20 lat uniformy (czy to będą za duże żakiety czy nieśmiertelne dżinsy) rokuje szanse na zmianę nastawienia do odzieżowej obfitości oferowanej na wyciągnięcie ręki?

Drugą kwestią, której nie można nie poruszyć w kontekście modowych wykroczeń, jest odporność na informacje z zakresu stylizacji – pomimo natłoku artykułów i programów telewizyjnych radzących, jak dobierać ubrania stosownie do sylwetki (maskowanie defektów, podkreślanie atutów, umiejętne wykorzystanie dodatków – to trzy filary nie takiej tajemnej wiedzy dobrego stylisty), ciągle część z nas przy wyborze kolejnego ciucha zachowuje się jak dziecko błądzące w ciemności. Oceniając ubiór mijanych na ulicy rodaków, niejednokrotnie dochodzimy do wniosku, że stylizacja powinna zostać włączona w program szkolny. Obowiązkowo.

Trochę statystyki

Skoro już wiemy, j a k ubierają się Polacy, warto zapytać o to, g d z i e robią odzieżowe zakupy –aktualne badania pokazują, że trochę mniej niż połowa konsumentów objętych ankietą po ubrania najczęściej wybiera się do sklepów z odzieżą konkretnej marki (w galeriach handlowych lub pasażach). Niestety, większa część naszego społeczeństwa zaopatruje się w tekstylia przede wszystkim na bazarach oferujących masowo produkowaną odzież o bardzo przeciętnej jakości (oraz jakże modne podróbki). Co charakterystyczne, tego typu ubrania pojawiają się również w niektórych sklepach online, związanych głównie z rynkiem tureckim, zwykle w zdecydowanie zawyżonych cenach. Dlatego musimy mieć się na uwadze przy zakupach przez Internet – pomimo tego, że to najprostsza (a jednocześnie najmniej rozpowszechniona wśród nabywców) forma zakupów, nie możemy rezygnować z dostępnych środków ostrożności. Wybierajmy sprawdzone serwisy o ugruntowanej pozycji, najlepiej takie, które z powodzeniem funkcjonują również poza Polską (dobrym przykładem jest działające w Europie stilago.pl). Dodatkowo, serwis działający na zasadzie klubu zakupowego, wpisuje się perfekcyjnie w mocno zauważalną tendencję wśród Polaków – zarówno statystyki, jak i codzienne doświadczenia świadczą o naszym przywiązaniu do wyprzedaży (kto z nas nie czeka z utęsknieniem na poświąteczny szał sygnowany napisem SALE). Polowanie na okazje to nasza pasja, szczególnie te, które zaczynają się od -50 %.

Na tle Europy

Powyższe analizy nie świadczą specjalnie na naszą korzyść. Wrażenie psuje też porównanie stylu Polaków do tego, który prezentowany jest przez bardziej wyrobione modowo narody europejskie –Włosi czy Francuzi biją nas na głowę, co bardzo boleśnie można odczuć na przykładzie mody męskiej. Polscy mężczyźni (nie mówimy tu o hipsterskich nastolatkach) nieodmiennie kultywują tradycję bohaterskiego macho ukrywającego się przed wszelkimi przejawami elegancji czy smaku, a na słowo „garderoba” reagują wysypką. Znacznie lepszy obraz wnoszą wspomniane na początku panie - świadome siły ubrania i swoich modowych możliwości. To one są najczęściej innowatorkami, zarówno w dziedzinie stylu, jak i zakupów - to dzięki nim możemy podziwiać zestawy i dodatki rodem z mediolańskich ulic. Ale jak osiągnąć taki efekt korzystając jedynie ze środków dostępnych w kraju? Parę prostych zasad plus odrobina odzieżowej intuicji pomoże nam zawsze wyglądać dobrze. Przede wszystkim poznajmy swój typ sylwetki i dostosujmy do niego wybierane fasony. Po drugie – stawiajmy na jakość wykonania i materiału. Na pewno nie pomagają nam seryjne kolekcje prezentowane co trzy miesiące w popularnych sieciówkach – kuszą dostępnością, ale odstręczają niestarannością szycia. Warto poszukać konfekcji rodem ze wspomnianych już Włoch, coraz bardziej popularnych w polskich szafach.

Został jeszcze punkt trzeci – i tak naprawdę najważniejszy. Nie podążajmy bezrefleksyjnie za trendami – musimy zawsze wybierać te ubrania, w których czujemy się dobrze i które sprawiają, że pozostajemy sobą.

----------------
Perfekcyjny wygląd - kulturystyka i fitness

Jak osiągnąć wyraźne zmiany we własnej sylwetce i uzyskać wspaniały wygląd w naturalny sposób w ciągu zaledwie 6 tygodni?

Sprawdź

Pokaz kolekcji ULTRA2 Mariusza Przybylskiego




Cisowianka Perlage partnerem kolejnego ważnego wydarzenia w świecie mody - pokazu kolekcji ULTRA2 Mariusza Przybylskiego!

„Ultra2 to kolekcja wyrastająca ponad modowe konwencje, ponad podziały na to co klasyczne i awangardowe, tradycyjne i nowoczesne...” tak o kolekcji wiosna/lato 2012 mówi sam projektantów - Mariusz Przybylski. Najnowsza kolekcja, jednego z najciekawszych polskich kreatorów mody, została po raz pierwszy zaprezentowana podczas berlińskiego Fashion Week, gdzie wzbudziła zachwyt publiczności i krytyków mody. W ubiegły piątek miała miejsce polska premiera pokazu, na której nie mogło zabraknąć Cisowianki Perlage w pięknej szklanej butelce.

Mariusz Przybylski słynie z projektów dedykowanym męskiej części wielbicieli mody. Tym razem jednak, aż jedną trzecią jego kolekcji stanowiły damskie zestawy, czym artysta wzbudził niemały entuzjazm polskiej publiczności. Projektant umiejętnie wplótł w kobiece stroje nieco męskiego charakteru, dzięki czemu kolekcja Ultra² to propozycja dla kobiet zdecydowanych i pewnych siebie. Dominowały odcienie złota i beżu, nie zabrakło także klasycznej czerni. Smaku kolekcji dodawały elementy w kolorze świeżej mięty. W finale pokazu na wybiegu pojawiała się Małgorzata Socha.

Warszawski pokaz kolekcji Ultra² obejrzało ponad sześćset osób. Nie mogło wśród nich zabraknąć wiernych fanów dokonań artysty - dziennikarzy, aktorów i gwiazd telewizji. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Anna Mucha, Maja Ostaszewska, Katarzyna Zielińska, Joanna Horodyńska, Maja Bohosiewicz, Beata Sadowska, Marta Krupa, Katarzyna Stankiewicz, Joanna Klimas, Anna Popek, Tomasz Kammel, Andrzej Piaseczny, Tomasz Jacyków, Filip Bobek, Andrzej Młynarczyk, Tomasz Ciachorowski, Łukasz Jemioł i Robert Kupisz.

To kolejny już raz, kiedy Cisowianka Perlage staje się partnerem wydarzeń związanych ze światem mody. Towarzyszyła m.in. otwarciu butiku Paprocki & Brzozowski, a także premierze najnowszej kolekcji Łukasza Jemioła.

Poniżej galeria gwiazd.

Zdjęcia:AKPA