Wszystkie wpisy, których autorem jest Elzbieta

Gdy wiosna nie cieszy…-czyli przesilenie wiosenne

Mimo, że nareszcie nadeszła wiosna, zrobiło się ciepło, słońce częściej zagląda do naszych okien, wielu z nas wcale nie poczuło się lepiej. Pora roku, na którą czekaliśmy z utęsknieniem daje się nam we znaki, jesteśmy zaspani, w złym nastroju, niektórych właśnie teraz dopada przeziębienie, Czytaj dalej Gdy wiosna nie cieszy…-czyli przesilenie wiosenne

Zdrowie z jajami


Przedstawiam Wam głównego bohatera nadchodzących świąt Wielkanocnych. Kurze jajo jest równie ważne pod względem żywieniowym jak i zajmowanym miejscem na naszym świątecznym stole. Skromny i niepozorny wygląd kryje w sobie głębie smaku oraz ogromny potencjał zdrowia. Czytaj dalej Zdrowie z jajami

Nowalijki-źródło zdrowia czy wiosenna trucizna?

Wielu z nas z utęsknieniem oczekuje nadejścia upragnionej wiosny. Długa zima daje się we znaki nie tylko ze względu na pogodę ale również z powodu ubogiej diety. Dlatego wraz ze zbliżającą się wiosenną aurą z radością wypatrujemy na straganach bogactw natury, które mogłyby urozmaicić nasz Czytaj dalej Nowalijki-źródło zdrowia czy wiosenna trucizna?

Przywitaj wiosnę piękną i zdrową skórą

Z każdym dniem coraz bardziej czuć, że zbliża się upragniona przez wielu wiosna. Niestety, to co odsłaniać będziemy po długiej zimie coraz częściej, nie zawsze nadaje się do zaprezentowania.

Przebywanie na zmianę w ogrzewanych pomieszczeniach i na silnym mrozie, Czytaj dalej Przywitaj wiosnę piękną i zdrową skórą

Całuję Pani dłoń, madame…-piękne paznokcie ozdobą dłoni

Dłonie są wizytówką każdej kobiety. Ocieranie palcem brzegów kieliszka na randce, całowanie w dłoń kobiety przez mężczyznę, spryskiwanie nadgarstków perfumami, kokieteryjne bawienie się pierścionkiem…to tylko kilka z kobiecych gestów i zachowań, w których dłonie odkrywają kluczową rolę. Jednak nawet najpiękniejsze dłonie mogą stać się odrzucającą częścią ciała, jeśli paznokcie są zaniedbane.

Lakiery, tipsy, ozdoby – wszystko to wymyślono po to, aby upiększyć kobiecą dłoń. Ale każdy sezon narzuca inne trendy. Tipsy, mimo że skutecznie kryły wszelkie niedoskonałości paznokcia powoli ustępują miejsca krótkim, naturalnym paznokciom, które nigdy zresztą nie wyszły z mody. Nie każda z nas może poszczycić się pięknym, migdałowym kształtem jednak paznokcie niezależnie od kształtu, kiedy są zadbane, mocne i zdrowe stanowią ozdobę i nie potrzebują dodatkowych ‘upiększaczy’.

Cytrynowa odżywka
W pielęgnacji paznokci największy wpływ wywiera dieta. Zabiegi ‘z zewnątrz’ są jedynie uzupełnieniem tego, co stanowi prawidłowe odżywianie. Jeżeli Twoje paznokcie są łamliwie lub rozdwajające to oznacza, że w Twoim organizmie brakuje pewnych składników odżywczych. Zacznijmy od witamin. Oczywiście jak zwykle obowiązuje Cię pełna gama wszystkich witamin. Jednak jest kilka szczególnie istotnych. Pamiętam taki czas, kiedy nie mogłam utrzymać dłuższych paznokci, bo kiedy tylko przekroczyły pewną granicę natychmiast zaczęły się łamać. I wtedy bardzo dobrze się złożyło, że w mojej kuchni zagościła natka pietruszki z własnej hodowli. Zaczęłam dodawać ją do każdej potrawy a czasami nawet skubałam samą. W efekcie nie dość, że moje paznokcie w bardzo krótkim czasie wzmocniły się to dodatkowo ich końcówki stały się tak śnieżnobiałe, że pomimo braku jakiegokolwiek lakieru wyglądały jakbym miała świeży francuski manicure.

Natka pietruszki nie jest czarodziejskim produktem. Po prostu dzięki niej zapewniłam sobie dużą dawkę witaminy C, A, E jak również ryboflawiny i folianów. Prawdopodobnie właśnie tego potrzebował mój organizm. Dbaj więc o możliwie jak największą różnorodność warzyw i owoców na talerzu. One zapewnią Ci dostarczenie tego, co potrzeba i uzupełnienie braków. Produkty spożywcze możesz też wykorzystać w inny sposób. Kiedy tylko sobie przypomnisz weź do ręki cytrynę, rozkrój ją i wbij swoje paznokcie do jej miąższu. To świetna odżywka, która przywróci im piękny wygląd.

Olej nie tylko do jedzenia
Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe mają zbawienne działanie na nasze zdrowie oraz urodę. Udowodniono ich pozytywne działanie w profilaktyce wielu chorób (układu krążenia, układu kostnego) ale co ciekawe- dzięki nim możemy cieszyć się ładna cerą, pięknymi włosami czy właśnie mocnymi paznokciami. Bogactwo NNKT znajduje się w rybach i innych owocach morza. Znajdziesz je też w olejach roślinnych. Oprócz spożywania przygotuj z nich odżywkę. Podgrzana oliwa, w której maczasz palce jest doskonałym uzupełnieniem dietetycznej kuracji. Ale tutaj liczy się to abyś wykonywała taki zabieg przynajmniej kilka razy w tygodniu,

Wapń, krzem, cynk…
Dochodzimy do najważniejszych związków w pielęgnacji paznokci. Bez nich utrzymanie paznokci w formie jest niemożliwe. Nabiał, owoce, warzywa oraz drobne przekąski, o których często się zapomina (orzechy, migdały, kiełki pszenicy) to bogactwo tych składników. Dla wszystkich leniwych osób, które nie mogą lub nie mają czasu na wprowadzanie zmian na swoich talerzach jest jednak pewien złoty środek. Skrzyp polny. Preparat tego zioła kupisz w aptece. Dostarcza on wszystkich niezbędnych dla zdrowia paznokci makro i mikroelementów. Po takiej kuracji poprawi się nie tylko stan Twoich paznokci ale również zauważysz, że mocniejsze są Twoje włosy.

Autor: Elżbieta Szlęk

Zimowa kuracja dla włosów

Sezon czapkowy, który trwa już od dłuższego czasu skutecznie odbiera urodę naszym włosom. Noszenie czapki poza tym, że ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia (przez głowę najszybciej traci się ciepło) nadal jest zmorą wielu kobiet. Nie pomagają żadne kosmetyki nadające puszystość, zwiększające objętość włosów kiedy trzeba wcisnąć na głowę ciepłą czapkę. Wcale nie jest lepiej kiedy tej czapki zabraknie- zimno na dworze przeplatane z ogrzewaniem w pomieszczeniach najczęściej sprawia, że nasza satysfakcja podczas przeglądania się w lustrze sięga dna.

Co należy zrobić aby podczas niekończącej się zimy utrzymać włosy w świetnej formie?

Włosy oprócz tego, że stanowią niezwykle pociągający element kobiecej urody są przede wszystkim wyznacznikiem stanu zdrowia. Stan włosów świetnie sygnalizuje jakiekolwiek niedobory w naszym organizmie, a nawet (u wnikliwych obserwatorów) nadchodzące choroby.
Kiepska kondycja włosów zimą nie jest więc spowodowana tylko i wyłącznie niekorzystnymi warunkami klimatycznymi ale przede wszystkim tym, że nasza dieta zimą staje się jednostajna i uboga. Należy też pamiętać, że specyfiki, które mają dodać nam urody najczęściej tak obciążają włos, że nie ma on możliwości ‘oddychać’.

Proponuję więc pewną kurację, a przy okazji test aby się przekonać jak łatwo za pomocą kuchennych przysmaków, stosowanych nie tylko wewnętrznie, poprawić stan włosów i przywitać wiosnę seksowną czupryną.

Po pierwsze: abstynencja
Chodzi tu o zachowanie wstrzemięźliwości od wszelakich środków chemicznych, które namiętnie nakładamy na włosy. Postaraj się więc przez najbliższy miesiąc zrezygnować z odżywek, pianek, maseczek z drogerii. 777422_lemonPrzed myciem włosów wcieraj we włosy olej sezamowy lub przyrządź domową maseczkę z żółtka i oleju rycynowego, którą wciera się w skórę głowy i pozostawia na godzinę. Po umyciu włosów płucz je w wywarze z ziół (pokrzywa, chmiel- włosy ciemne; rumianek-włosy jasne). Dla blondynek bardzo wskazany produkt z lodówki- cytryna. Oprócz tego, że bogata w witaminy, ma odczyn kwaśny co bardzo ważne dla naszej skóry. Szampony i inne chemiczne środki mają odczyn zasadowy pozostawiając takowy na skórze naszej głowy. Wypłukanie więc głowy w czymś kwaśnym pozwoli przywrócić skórze naturalne pH, a co za tym idzie lśniące i gładkie włosy. Wersja dla pań z ciemnymi włosami: zamiast cytryny-ocet jabłkowy rozpuszczony w wodzie w proporcji 1:10. Postaraj się po umyciu włosów zrezygnować z nakładania czegokolwiek na włosy. Kwaśna cytryna lub ocet oprócz właściwości prozdrowotnych dość skutecznie zmiękczają włosy, dzięki czemu stosowanie odżywek staje się zbędne.

Po drugie: witaminowe doładowanie od środka
Tak naprawdę to właśnie na talerzu zaczyna się wszystko. To, co zjesz zawsze odbija się na wyglądzie w mniejszym lub większym stopniu. Nawet najlepsze środki wcierane we włosy nie pomogą gdy dieta jest zła. Zatem co mamy jeść by wzbudzić zazdrość u innych naszymi włosami? Produkty bogate w witaminę A.829859_hair Jej brak może spowodować matowienie włosów. Jednak przestrzegam przed zażywaniem preparatów tejże witaminy. Udowodniono, że przyjmowanie zbyt dużych ilości wit A działa rakotwórczo stąd jej źródeł należy szukać tylko w naszej lodówce. Naturalne produkty zawierają jej na tyle dużo by przywrócić blask włosom i na tyle wystarczająco by nie działać ze szkodą dla naszego zdrowia. Zadbajmy więc by każdego dnia do obiadu zjadać surówkę z marchwi lub ciemnozielonych warzyw. Można przegryzać suszone morele oraz na śniadanie zafundować sobie jaja.

Aby zapobiec utracie włosów wzbogacamy nasza dietę w witaminy z grupy B. Największym wrogiem tej witaminy jest stres, a że jego nie brakuje nigdy stąd potrzeba przyjmowania tej witaminy jest duża. I w tym przypadku poszukujemy jej w produktach łatwo dostępnych: przede wszystkim pełnoziarniste produkty zbożowe, jogurty, mleko, jaja, ryby oraz drożdże (to propozycja dla tych, którzy je oczywiście lubią).

Posiadaczki tłustych włosów ograniczają spożycie słodyczy a te, które zmagają się ze zbyt suchymi powinny zajadać się produktami bogatymi w kwasy tłuszczowe (orzechy, tłuste ryby). Z kolei aby pozbyć się łupieżu zaleca się spożywanie dużych ilości cynku. Jego źródła to przede wszystkim skorupiaki, otręby pszenne, nasiona słonecznika i dyni ale również większość grzybów oraz warzywa strączkowe. Oczywiście niezależnie czy zmagamy się z łupieżem czy z suchymi włosami powinnyśmy zadbać by wszystkie z wymienionych składników znalazły się w naszej diecie w odpowiednio dużych ilościach.

Po trzecie: ziołowe wspomaganie
Zioła kryją w sobie ogromny potencjał i o tym wie każdy, kto korzysta z ich możliwości. Oprócz płukanek ziołowych warto wprowadzać je także wewnętrznie. Jak zwykle zalecam przygotowywanie wywarów z suszonych ziół jednak dla wyjątkowo leniwych mogą być w tym przypadku gotowe preparaty z apteki. Zioło najsilniej działające na włosy to skrzyp.816381_herbs Kuracja skrzypowa daje nam pewność, że po pewnym czasie będziemy mogły pochwalić się pięknymi włosami (i nie tylko) Skrzyp zajmuje pierwsze miejsce w klasyfikacji francuskiej ziół co potwierdza jego ogromne możliwości. Posiada bogactwo mikroelementów, wpływa odmładzająco i wzmacniająco na skórę.

Przestrzegając powyższych punktów mamy pewność, że zanim nadejdzie wiosna nasze włosy wzbudzą zachwyt i podziw. A oprócz poprawy stanu włosów zauważymy też wiele innych korzyści. Spróbuj a przekonasz się co mam na myśli…

Autor: Elżbieta Szlęk

Walentynkowe menu, czyli kilka słów o afrodyzjakach

Z okazji nadchodzącego Święta Zakochanych pojawia się w prasie i w sieci coraz więcej porad dla zakochanych par związanych z wznieceniem ognia miłości, akrobacjami łóżkowymi oraz roztoczeniem wokół siebie możliwie największego uroku osobistego. Wszystko po to, aby przyciągnąć drugą połówkę do siebie. Cel dość zacny i osiągany z lepszym lub gorszym skutkiem przez ludzi od wieków.

Jednak jak już niejednokrotnie naukowcy dowiedli, występująca między kochankami potocznie zwana „chemia” jest w istocie niczym innym jak oddziaływaniem związków chemicznych, szeregiem reakcji i okazuje się, że nawet to niezwykłe uczucie, jakim jest miłość czy chociażby pożądanie można sprowadzić do wzoru chemicznego.

Jednak pomimo tych niewdzięcznych naukowych doniesień odbierających całą magię naszym uczuciom ludzie od dawna poszukiwali czegoś, co mogłoby podnieść ich seksualną wartość w oczach drugiego człowieka. I w ten sposób powstało wiele przepisów i recept na wywołanie dreszczy podniecenia. Niektóre pozostałości ludowych wierzeń bądź czarodziejskich wymysłów budzą dziś obrzydzenie. Inne były tak silne, że doprowadziły do biologicznych degradacji.

Bo jak inaczej nazwać skutek niezwykłej popularności jaką cieszył się afrodyzjak uzyskiwany ze sproszkowanych rogów nosorożca, który przyczynił się do takiego wymarcia zwierząt, że obecnie przyszłość większości gatunków nosorożców stoi pod znakiem zapytania, a niektóre spotkać już można tylko w rezerwatach.
Wywołujący dziś obrzydzenie, a popularny niegdyś wśród panien był zwyczaj robienia i częstowania mężczyzn wywarem z własnych włosów łonowych. Dziś najprawdopodobniej nikt nie ośmieliłby się podać takiej mikstury ukochanej osobie, a jednak nazwa afrodyzjak nadal budzi zainteresowanie nawet wśród osób, między którymi niezwykle mocno iskrzy.

Do afrodyzjaków zalicza się pewne substancje najczęściej pozyskiwane naturalnie o dość tajemniczym działaniu. Są to np.:


1.Johimbina-alkaloid
pochodzący z afrykańskiego drzewa, Podobno kiedyś stosowana przez Afrykanów podczas ceremonii weselnych w wiadomych celach. Jej działanie polega na zwiększaniu dopływu krwi do narządów płciowych.

2.Strychnina-kolejny alkaloid naturalnego pochodzenia. Stosowany u kobiet z obniżonym czuciem w pochwie. Działa niezwykle pobudzająco. Czasami aż za bardzo- dawka ponad 30mg może wywołać śmierć wskutek uduszenia (skurcz mięśni oddechowych). Zresztą jest składnikiem trutek dla szczurów co oznacza, że istotnie jest to lek zabójczy.

3.Kantarydyna- bardzo popularna tzw. mucha hiszpańska. Związek wydzielany w chwilach zagrożenia przez chrząszcze z rodziny oleicowatych. Jego działanie polega na pobudzaniu zakończeń nerwowych co faktycznie przyczynia się do lepszych doznań, jednak działania uboczne w postaci chociażby bolesnych erekcji nie zachęcają do stosowania takiego specyfiku. Nie bez znaczenia jest też fakt, że onegdaj używano ją jako truciznę.

To tylko niektóre substancje o działaniu pobudzającym i zachęcającym do łóżkowych działań.
Do dziś ciężko potwierdzić skuteczność afrodyzjaków. Jedni przypisują im działanie placebo, drudzy gorąco zachęcają do kupna w aptece w postaci różnych preparatów. W obliczu zagrożeń jakie wynikają z przyjmowania powyższych specyfików wydaje się dość jasne, że zdecydowanie zdrowiej, bezpieczniej i łatwiej poszukać afrodyzujących specyfików…we własnej kuchni.

Produktów uznanych za afrodyzjaki kuchenne jest sporo. A stare powiedzenie ‘przez żołądek do serca’ nie straciło nic na swej aktualności. Okazuje się, że między dwoma najsilniejszymi popędami (do prokreacji i jedzenia) jest niezwykle ścisła zależność. Dobrze wiedzą o tym panowie, którzy w chwilach niemocy uświadamiają sobie, że ostatnio ich jedynymi posiłkami były: kawa, papieros i szybkie jałowe danie zjedzone w biegu.

OstrygiAby cieszyć się sprawnością w łóżku w pierwszej kolejności należy pomyśleć o zdrowej diecie, a później o dodatkach-afrodyzjakach, które tylko mogą pomóc w osiągnięciu celu ale nie są w pełni za niego odpowiedzialne. Osobom chcącym cieszyć się radością w łóżku zalecana jest dieta śródziemnomorska. Bogata w owoce morza, które stanowią idealne źródło cynku odpowiedzialnego za produkcję spermy. Tutaj nie można zapomnieć o ostrygach, które dostarczają go dużo i faktycznie ponoć sam Casanova jadał je regularnie na śniadanie.

Należy zadbać również o odpowiednią dawkę witaminy E, dzięki której możliwe jest utrzymanie popędu seksualnego w normie. Witamina ta, zwana witaminą młodości przyczynia się do niszczenia wolnych rodników oskarżanych o starzenie oraz pozwala zachować elastyczność naczyń krwionośnych. Przy okazji trzeba zatroszczyć się o krew, która w nich płynie. Niezwykle ważny jest odpowiedni poziom cholesterolu. Wszelkiego rodzaju problemy związane z układem krwionośnym przede wszystkim odbijają się na jakości życia seksualnego, która drastycznie spada. Jemy więc regularnie, unikamy tłuszczów zwierzęcych, czerwone mięso zastępujemy owocami morza i pamiętamy by wszędzie gdzie się da dodawać przyprawy. Pieprz, bazylia, gałka muszkatołowa powinny zawsze znajdować się w kuchni zakochanych.

A do kolacji-kieliszek wina. I tutaj należy zachować umiar. Po przekroczeniu pewnych ilości alkohol jako afrodyzjak traci swoje magiczne działanie i zdecydowanie staje się anafrodyzjakiem powodując porażki na terenie sypialni. Pozostałymi anafrodyzjakami (a więc produktami o działaniu odwrotnym do zamierzonego) są: papierosy, zimne napoje, dziurawiec, głóg oraz mięta.

Warto pamiętać o tych produktach nie tylko w dniu Walentynek. Zdrowa dieta z pewnością pozwoli cieszyć się życiem seksualnym przez wszystkie pozostałe dni w roku.

Autor: Elżbieta Szlęk

Cellulit-jak się go pozbyć łatwo, szybko i skutecznie

Zmora współczesnych kobiet odbierająca urodę niezwykle ponętnej kobiecej części ciała. Charakterystyczna cecha puszystych kobiet z Rubensowskich dzieł. Cellulit nie jest niczym nowym jednak obecny ideał kobiecego ciała wyklucza taką wątpliwą ozdobę. Czemu walka z nim jest taka ciężka i co zrobić aby wreszcie pozbyć się go z naszych ciał?

Wiele osób nazywa go cellulitisem jednak nie jest to odpowiednie określenie tej przypadłości. Cellulitis jest chorobą objawiającą się bardzo bolesnym zapaleniem tkanek. Z kolei to, co trapi większość kobiet to cellulit, nieestetyczny nierównomierny rozkład tkanki tłuszczowej pojawiający się głownie na udach, pośladkach, brzuchu a nawet ramionach. Dawniej kojarzony był z kobietami o dość pełnych kształtach. Jednak zmaga się z nim również wiele szczupłych, drobnych dziewczyn.
Jest wiele teorii tłumaczących powstanie tej dolegliwości. Dawniej tłumaczono cellulit jako efekt odkładania się nieczystości zawartych w mocno przetworzonej żywności. Obecnie winą obarcza się estrogen- żeński hormon odpowiedzialny za szereg ważnych i korzystnych procesów w organizmie kobiety. Jednak pewne nieprawidłowości w poziomie tego hormonu przyczyniają się między innymi do powstania cellulitu, prawidłowo nazwanego w języku polskim lipodystrofią. Estrogeny powodują bowiem rozszerzenie naczyń krwionośnych i zwiększenie ich przepuszczalności. Konsekwencją jest powstanie miejscowych obrzęków i ucisków na komórki tłuszczowe, które zaczynają nieprawidłowo funkcjonować.

Podjęcie walki z cellulitem kończy się porażką w przypadku kobiet, które wierzą, że wcieranie pewnych specyfików da spektakularne efekty. Aby pozbyć się go raz na zawsze trzeba bardzo cierpliwie i konsekwentnie przestrzegać zasad obejmujących 3 ważne działania:
• masaż
• dieta
• ruch

Żaden z powyższych punktów stosowany osobno nie przyniesie korzyści a wszystkie razem zapewnią gładką skórę.

Masaż
Mniej ważne jest to, co wcierasz. Liczy się sposób w jaki to robisz i częstotliwość. Nie spodziewaj się cudów jeśli raz w tygodniu przypomni Ci się aby pomasować chwilę miejsce zaatakowane przez cellulit. Należy codziennie z wykorzystaniem środka zapewniającego poślizg (oliwka, krem na cellulit) dość silnie (aczkolwiek nie boleśnie) masować określoną cześć ciała. Jeśli jest to brzuch najlepiej sprawdzają się ruchy okrężne. Jeśli cellulit obejmuje uda należy masować od dołu do góry. Możesz szczypać, uciskać, delikatnie obijać skórę. Poświęć na to ok. 10min dziennie.

Ruch
Jakie mięśnie taka skóra. Zwiotczałe mięśnie odbierają jędrność i elastyczność skórze. Ruch, zmuszanie mięśni do pracy polepszy jakość skóry ale podobnie jak masaż usprawni krążenie, co w efekcie zmniejszy cellulit. W zależności od tego, która część Twojego ciała pokryta jest pomarańczową skórką, rób brzuszki, napinaj pośladki lub ćwicz uda. Ćwiczeń jest bardzo wiele. Liczy się to abyś przynajmniej 3 razy w tygodniu poświęciła na to pół godziny. Idealnie jeśli biegasz, chodzisz na basen, jeździsz na rowerze. Każdy rodzaj ruchu jest dobry byle był regularny.

Dieta
Unikaj tłuszczów zwierzęcych. Zmień je na roślinne. Zrezygnuj ze smażenia. Zacznij więcej gotować i piec. Podejrzewa się, że ogromny wpływ na rozprzestrzenienie się cellulitu ma podawanie zwierzętom hormonów. Ma to na celu zwiększenie masy ciała zwierząt natomiast u ludzi naruszać może niezwykle subtelną gospodarkę hormonalną. Pamiętaj więc aby ograniczyć spożywanie mięsa i staraj się zdobyć informację o ekologicznych hodowlach. Spożywaj ryby i nasiona roślin strączkowych. Twoja dieta musi obfitować w warzywa i owoce ale uważaj na te z dużą zawartością cukru. Pij warzywno-owocowe soki, wodę oraz herbaty ziołowe. Powinnaś wypijać ok. 2 litrów wody dziennie. Zrezygnuj z używek. Spróbuj przestać dosalać potrawy (w kupnych produktach jest już bardzo dużo soli) z czasem przyzwyczaisz się i polubisz niesolone produkty, Białe pieczywo zamień na ciemne.

Pamiętaj, że możesz wygrać z cellulitem. Potrzeba tylko Twojego silnego zaparcia. Mówi się, że tylko leniwe kobiety mają cellulit. Nie daj się!!!

Autor: Elżbieta Szlęk

Idealne ciało na lato- pomyśl o nim już teraz!

Wakacyjny urlop to temat tak odległy, że w środku maja nikt nie myśli o tym gdzie wybierze się na odpoczynek gdy tylko będzie okazja. Pochłonięte pracą i obowiązkami domowymi nie zastanawiamy się też nad tym jak będzie prezentować się nasze ciało tego lata. Tymczasem maj jest to ostatni dzwonek aby zainteresować się swoim ciałem. Przywrócenie skórze blasku i jędrności oraz obowiązek zrzucenia kilku zbędnych kilogramów może nam zająć trochę więcej czasu i należy zabrać się za przygotowania do lata już teraz, jeśli chcesz olśnić wszystkich zniewalającym wyglądem podczas wakacyjnych wycieczek.

Opalona skóra
Wiosną odkrywamy coraz większe obszary naszego ciała. Jednak blade nóżki wyglądające spod spódnicy to małe zmartwienie w porównaniu z tym, gdy będziemy musiały latem na plaży pokazać prawie wszystko. Namiętne szturmowanie solariów w ostatnich dniach przed urlopem to najgorsze z możliwych rozwiązań. Zapewne znasz szkodliwe działanie sztucznych promieni a i opalenizna prosto z solarium jest zdecydowanie mniej apetyczna i zdrowa od tej prawdziwej. W pierwszej kolejności powinnaś przywrócić skórze gładkość a następnie lekko ją przyciemnić. Wskazane są peelingi. Naturalne produkty, które na pewno znajdziesz na swojej kuchennej półce z pewnością świetnie się sprawdzą. (więcej w artykule: http://pieknaizdrowa.com/przywitaj-wiosne-piekna-i-zdrowa-skora/). Kolejny krok to opalenizna. Na Twoim talerzu powinny zagościć głównie rośliny słynące z wysokiej zawartości tzw karotenoidów. Te związki nadają im żółtą, pomarańczową lub czerwoną barwę. Znajdziesz je również w produktach w kolorze zielonym. Zwiększenie podaży produktów bogatych w karotenoidy nada Twojej skórze przyjemną słoneczną poświatę. Jednak to nie koniec zalet. Przede wszystkim rośliny ze względu na wysoką zawartość witamin nadadzą skórze elastyczność i zdrowy wygląd. Nie żałuj sobie więc marchwi, pomidorów, papryki, moreli, brzoskwini, mango czy dyni. Brokuły, szpinak, sałata również są Twoimi sprzymierzeńcami.

Jeśli należysz do osób borykających się z wypryskami na skórze warto już teraz wybrać się do dermatologa. Na efekty leczenia czasem trzeba poczekać, więc im szybciej zaczniesz kuracje tym lepiej. Jeśli wypryski są niewielkie i nie wymagają specjalistycznego leczenia wystarczy, że będziesz codziennie popijać herbatkę z bratka. Roślina ta znana jest ze swoich właściwości ‘czyszczenia krwi’, co skutkuje zniknięciem niechcianych ‘gości’ na skórze. Pamiętaj, że zioła i rośliny przyciemniające możesz stosować również zewnętrznie. Maseczka ze startej marchewki lub kąpiel w wannie z dodatkiem kory dębu i liści orzecha włoskiego nie zamieni Cię co prawda w mulatkę ale regularne stosowanie da efekt jędrnej, gładkiej, elastycznej skóry z ciemną poświatą.

Tłuszcz tu i ówdzie
Jedni walczą z wyhodowaną przez zimę ‘oponką’ na brzuchu inni skarżą się na nieproporcjonalnie duże uda w stosunku do reszty ciała. Niezależnie od tego gdzie umieścił się nadmiar tłuszczu trzeba go się pozbyć. Aby zachować jędrność skóry należy rozpocząć kurację już teraz, ponieważ ostre chudnięcie na ostatnią chwilę nie tylko jest nie zdrowe ale grozi pojawieniem się rozstępów czy ‘sflaczałej’ skóry. Nie możesz całkowicie rezygnować ze spożywania tłuszczu ale pamiętaj aby w Twojej diecie gościł ten pochodzenia roślinnego. Dodatek oliwy z oliwek do sałatki zamiast grubej warstwy masła na kanapce. Pieczony filet z drobiu zamiast smażonego na patelni kotleta schabowego z równie wysmażonymi frytkami. Wystarczy odrobinę wyobraźni aby wyczarować smaczny obiad i jednocześnie ograniczyć dostarczanie sobie kalorii. Im cieplej na dworze tym więcej powinnaś spożywać sałatek i surówek. Jeśli lubisz kanapki spraw by znalazł się na nich ogrom dostępnych teraz warzyw. Plasterek chudej wędliny przykryty pomidorem, sałatą, ogórkiem, natką pietruszki a to wszystko na ciemnym, pełnoziarnistym pieczywie to bomba witaminowa i minimalna podaż kalorii.

Rusz się…
Ale dieta to nie wszystko. Najlepszy sposób odżywiania nie przyniesie pożądanych skutków jeśli zaniechasz ruchu. W ciepłe, słoneczne dni zostaw samochód pod domem lub wysiądź kilka przystanków wcześniej i idź pieszo. Nie tylko zmusisz mięśnie do pracy ale dotlenisz organizm a słońce osmaga Twoją cerę. Przygotuj tez kilka ćwiczeń na tę część ciała, która wymaga najwięcej pracy i ćwicz przynajmniej 3 razy w tygodniu. Nie chodzi o to byś wylewała poty i zmuszała się do wielkiego wysiłku. Te kilka ćwiczeń choćby banalnie prostych i krótkich wykonywanych jednak regularnie do lata na pewno przyniesie pożądany skutek. Pomyśl o tym już teraz.

Przykładowy jadłospis:
Śniadanie: sok z pomarańczy, jajko gotowane, chleb razowy, sałata, pomidor, ogórek, szczypiorek
Drugie śniadanie: jogurt z kilkoma łyżkami muesli, rodzynkami, suszonymi morelami oraz orzechami włoskimi
Obiad: krem z dyni, ugotowana pierś kurczaka, ryż, surówka z marchwi, herbata z bratka
Podwieczorek: budyń malinowy
Kolacja: tuńczyk w sosie własnym, chleb razowy, sałatka z pomidorów, fety, oliwek, ogórka, papryki z dodatkiem oliwy z oliwek, herbata zielona

Autor: Elżbieta Szlęk